5 sposobów na wykorzystanie złotego olejku w sylwestrową noc – czyli Ola testuje NUXE Huile Prodigieuse Or

20. 12. 2020 · Aleksandra Anna Wolska · 8 minut czytania
  • kosmetyki opinie
  • recenzja
5 sposobów na wykorzystanie złotego olejku w sylwestrową noc – czyli Ola testuje NUXE Huile Prodigieuse Or

Olejek ze złocistymi drobinkami NUXE Huile Prodigieuse Or to świetny sposób na dopełnienie imprezowej stylizacji. Oto moje 5 sposobów, jak w naturalny sposób zabłysnąć sylwestrową noc z olejkiem od NUXE!

O NUXE Huile Prodigieuse Or słów kilka

Zanim o moim eksperymencie ze stylizacją sylwestrową, stworzoną za pomocą NUXE Huile Prodigieuse Or, najpierw powiem Ci kilka słów o jego składzie i zastosowaniu, jakie przywiduje dla niego producent.

W składzie suchego, złocistego olejku NUXE znaleźć możesz m.in.:

  • olej ze słodkich migdałów
  • olejek z orzechów laskowych
  • olejek arganowy
  • olejek z orzechów makadamia
  • olejek z kamelii
  • złote drobinki

Nuxe olejek

Olejek nadaje się do każdego rodzaju skóry. Zanim jednak użyjesz olejku, jak zawsze polecam Ci wykonać test, na 24 godziny przed właściwym jego zastosowaniem: połóż niewielką ilość olejku za uchem i sprawdź, czy w ciągu dnia nie wystąpiła u Ciebie żadna reakcja alergiczna.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że moja skóra jest bardzo wrażliwa i kapryśna, jeżeli chodzi o nowe kosmetyki. W przypadku olejku nie zauważyłam żadnych niepożądanych efektów czy wyprysków alergicznych, a co więcej moja skóra zdecydowanie polubiła tę formę nawilżenia.

Olejek NUXE

 

5 sposobów na wykorzystanie NUXE Huile Prodigieuse Or

Zapach złotego olejku Huile Prodigieuse Or od NUXE przyprawia mnie o zawrót głowy. Oczywiście w pozytywnym tego stwierdzenia znaczeniu. Słodkawy, niezwykle luksusowy, zapach olejku przywodzi mi na myśl błogie chwile spędzone na ciepłych plażach Kalifornii, boskie kąpiele słoneczne i szalone, przetańczone do białego rana, wakacyjne noce. O tak! Dokładnie w takim, lekkim i wakacyjnym nastroju chcę wejść w nowy rok.

Woń ta natknęła mnie do przygotowania świeżego i zupełnie naturalnego tzw. beach look, który zamierzam w tym roku zaprezentować, wchodząc w nowy 2018 rok.

Główne założenia plażowej stylizacji na sylwestra:

  • minimum makijażu
  • naturalne uwydatnienie kości policzkowych
  • mieniąca się złotem w świetle skóra
  • włosy a’la topielica, czy też, jeżeli wolisz, mokra włoszka

Zupełnie tak, jakbym przed chwilą zmieniła mokry kostium kąpielowy, a moje włosy i twarz jeszcze nie zdążyły wyschnąć po morskiej kąpieli.

Sposób 1. Naturalny highlighter na twarz

Rok 2016, a dla niektórych niestety jeszcze i 2017, upłynął pod znakiem mocnego konturowania i wyszczuplania twarzy. Osobiście nigdy nie byłam fanem tego typu zabaw z makijażem z dwóch względów.

Po pierwsze, konturowanie wiąże się z nakładaniem na twarz dużej ilości zatykających pory, kolorowych kosmetyków. A jeżeli nie są one odpowiednio dobrane do potrzeb skóry, mogą tylko pogorszyć stan Twojej cery.

Po drugie, nakładanie warstw cieni i rozjaśniaczy na twarz zajmuje mnóstwo czasu, a ja nazywając rzecz po imieniu – jestem na to zbyt leniwa. Lubię szybkie i proste rozwiązania, które podkreślają kobiecą urodę, a nie ją zakrywają.

Całe szczęście, 2017 rok wniósł powiew świeżości w makijażowej modzie. Zamiast warstw cieni i bronzerów, pojawił się nowy motyw w make-upowych trendach: antykonturowanie.

Polega ono na tym, że na naturalnej, tylko lekko muśniętej podkładem lub korektorem twarzy, pojawia się złocisty lub srebrzysty rozświetlacz, który kładzie się na najbardziej wystające części Twojej twarzy: kości policzkowe, łuk brwiowy – tak pod, jak i nad brwią oraz na szczyt nosa i dołeczek na górnej wardze.

Idąc tym naturalistycznym tropem, jako rozświetlacz postanowiłam wykorzystać olejek NUXE z drobinkami złota.

Do nałożenia olejku próbowałam wykorzystać pędzle do konturowania. Szybko jednak z tego zrezygnowałam – zdecydowanie łatwiej i efektywniej olejek z drobinkami nałożyć można opuszkami palców, lekko wklepując go w podkład.

NUXE Huile

Uważaj, jeżeli nakładasz podkład na warstwę korektora lub pudru. Pamiętaj, że oleje mogą służyć do demakijażu – w związku z tym, aby nie pozbawić się podkładu, lepiej nie rozcieraj olejku na kościach policzkowych, a delikatnie go wklepuj.

Olejek nałożyłam wszędzie tam, gdzie normalnie nakładam korektor do rozświetlenia twarzy, a więc: na górną część kości policzkowych, w górnej części łuku brwiowego pod brwią, a także nad nią, aż do  2/3 wysokości czoła. Niewielką warstwę olejku położyłam także na środek nosa oraz nad górną wargą. Ha! I tu wpadł mi do głowy kolejny pomysł...

twarz

Sposób 2. Delikatne, złociste usta

W makijażu oczu postawiłam na blask – wykorzystałam naturalne, ciepłe i złociste cienie, które dawały efekt muśnięcia powiek słońcem. Pomyślałam, że to świetny sposób na skomponowanie makijażu z złocistymi drobinkami olejku.

Choć sylwestrowa noc lubi przesadę, tak w stroju, biżuterii, jak i makijażu, ja postanowiłam iść pod prąd. Zrezygnowałam ze sztucznych rzęs, czy nawet doklejanych gdzieniegdzie kępek. Zamknęłam też swoje obficie wypełnione pudełko z pomadkami. Dlaczego?

Jak już wspomniałam, w 2017 roku mogłaś zobaczyć w trendach powrót do naturalności. W odstawkę tym samym poszły ciężkie matowe konturówki, matowe pomadki w płynie czy szminki. Zamiast tego zobaczyć dało się powrót delikatnych błyszczyków, delikatnie podkreślających wypukłość dziewczęcych ust.

Pomyślałam więc: błyszczyk... Ale zaraz! Po co błyszczyk, skoro mogę kolejny raz wykorzystać drobinki złota, nie wprowadzając kolejnego koloru do swojego makijażu!

Mój sposób

Nałożyłam na usta najbardziej naturalną, różową konturówkę, która wypełniła tylko kształt moich ust. Następnie opuszkami palców zaczęłam wklepywać olejek NUXE i jego drobinki złota.

Efekt? Absolutny strzał w dziesiątkę.

Moje usta wyglądały naturalnie, pięknie błyszczały się w blasku światła, a przede wszystkim idealnie nawilżyły się. Oczywiście olejek na ustach jest rozwiązaniem bardzo nietrwałym, ale jak dla mnie, efekt jest powalający.

olejek NUXE na usta

 

Sposób 3. Podkreślony obojczyk i migocący w świetle hiszpański dekolt

Jaki strój pasuje do plażowej stylizacji? Oczywiście odkryte ramiona. Dlatego postanowiłam wykorzystać hit ostatnich sezonów i przygotować kreację z hiszpańskimi rękawami i odsłoniętymi kośćmi obojczyka.

Konturowanie kości obojczyka to, moim zdaniem, jeden z lepszych pomysłów, na jaki udało się wpaść profesjonalnym makijażystom. Choć, jak wspominałam, nie lubię nakładać bronzerów na twarz, tak uwielbiam delikatnie musnąć ciemniejszym odcieniem pudru w okolicy dołeczków przy obojczyku.

Podobnie, jak w przypadku twarzy...

...aby podkreślić wypukłość kości obojczyka, na wystające, poziome kości nałożyłam odrobinę rozświetlacza i dodatkowo położyłam na niego złocisty olejek z drobinkami.

Do tego, odsłonięte ramiona posmarowałam olejkiem tak, aby podkreślić moją opaleniznę, którą przywiozłam niedawno z wakacji w Kalifornii.

Złote drobinki świetnie wyglądają na opalonej skórze, a co więcej – sam olejek ma lekko przyciemniający skórę odcień, co sprawia, że nakładając go, Twoja skóra wygląda jak muśnięta słońcem.

Niezwykle podoba mi się ten efekt: złociste drobinki w olejku nie są brokatem, ani rozświetlaczem – są czymś pomiędzy. Są ledwo dostrzegalne gołym okiem, jednak przy sztucznym świetle lamp, czy też w słońcu, skóra mieni się i opalizuje na złoto. Jak dla mnie, skóra natarta olejkiem NUXE wydaje się być niezwykle wypielęgnowana, zadbana i luksusowa.

Kobieta skóra na ciele

Sposób 4. Włosy na topielicę

Producent zapewnia, że olejek nadaje się nie tylko do całego ciała, ale także i do włosów. Postanowiłam więc przetestować i to.

Jak zwykle, mając problem z doborem odpowiedniej fryzury, która przetrwa całą noc, przyszło mi do głowy banalne rozwiązanie – włosy na topielicę. Skropiłam więc dłoń kilkoma kroplami olejku i wtarłam go we włosy, odrzucając długą grzywkę maksymalnie na prawą stronę.

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, olejek nałożony na włosy zdał egzamin. Włosy wyglądają tak, jakbym 10 minut temu wyszła z kąpieli, a mimo to olejek nie obciążył ich i nie przyklepał. Dokładnie, jak zapewnia producent – olejek jest po prostu suchy, co znaczy,że nie klei się i nie obciąża. Wprost przeciwnie. Potraktowana olejkiem grzywka zyskała objętość, włosy podniosły się u nasady i miały nonszalancki, naturalny wygląd.

Do tego, złote drobinki pięknie prezentują się przy blond pasemkach – dlatego polecam ten zabieg szczególnie złotowłosym!

olejek NUXE recenzja olejek NUXE na włosy

Sposób 5. Złociste nogi, zamiast rajstop

I na koniec, rzecz jak dla mnie najbardziej oczywista: nogi! Postanowiłam wykorzystać olejek zamiast balsamu do ciała i obficie wtarłam olejek w skórę, na całej długości nóg.

Nie cierpię rajstop i pończoch. Styliści gwiazd od zawsze powtarzają, że nie ma nic gorszego niż świecące się niczym lustro nylonowe rajstopy podczas wielkich wyjść. Dlatego w tym roku, po dotarciu na miejsce sylwestrowego balu, zamierzam jak zawsze zostawić w szatni rajstopy, które zakładam do sukienki tylko na czas podróży z domu do lokalu. Czy jestem szalona? Nie. Po prostu, wychodzę z założenia, że wszystkie lokale są odpowiednio ogrzewane, w związku z tym gołe nogi nie powinny być problemem. A jeżeli poczuję nagły dreszczyk zimna, ruszę na parkiet, aby podgrzać skostniałą atmosferę.

Wracając jednak do olejku... Nogi potraktowane NUXE Huile Prodigieuse Or pięknie się mienią. Jak już mówiłam, olejek daje delikatny efekt opalizacji i odrobinę przyciemnia odcień skóry.

Co więcej, sam olejek działa chyba jeszcze lepiej niż jakikolwiek balsam nawilżający. Mam dość suchą skórę na nogach i w okresie zimowym, z moich łydek wręcz sypie się sucha, biała skóra. Olejek świetnie je nawilżył i odżywił.

 

NUXE Huile

Wniosek z testu NUXE Huile Prodigieuse Or

Olejek ze złotymi drobinkami od NUXE to absolutnie moje odkrycie 2017 roku. Jest absolutnie wielofunkcyjny: zdaje egzamin jako rozświetlacz, delikatny bronzer, produkt do stylizacji włosów, a przede wszystkim odżywczy balsam do ciała, nawet dla bardzo suchej skóry.

Zawarte w nim drobinki są niesamowicie delikatne – z początku musiałam nawet przyglądać się, czy olejek pozostawia po sobie jakąkolwiek poświatę. Jednak w ogólnym rozrachunku efekt rozświetlenia jest bardzo gustowny i umiarkowany – co sprawia, że produkt nadaje się nie tylko na sylwestra, ale nawet i do codziennego użytku.

Olejek NUXE przepięknie pachnie. Choć osobiście nie lubię słodkich nut zapachowych, jego woń jest bardzo przyjemna i nie drażni mnie.

Za pomocą olejku możesz wyczarować piękną, naturalną stylizację na każdą okazję. A jeżeli masz ochotę powtórzyć moją stylizację na sylwestra, lepiej wpisz olejek NUXE Huile Prodigieuse Or na listę prezentów pod choinkę :)

 

suchy olejek NUXE huile

A oto mój efekt końcowy:

twarz

Więcej artykułów na ten temat

Aleksandra Anna Wolska