Aktywna majówka: jak się do niej przygotować, żeby nie wyzionąć ducha?

26. 4. 2018 · Adrian Suszczyński · 6 minut czytania
Aktywna majówka: jak się do niej przygotować, żeby nie wyzionąć ducha?

Tak, jak prawie 40 milionów mieszkańców Kraju nad Wisłą, zapewne masz już pomysł na weekend majowy. Jeżeli majówka aktywnie spędzona to właśnie Twój plan, zapraszam do lektury. Opowiem o tym, jak przygotować się kondycyjnie do wyprawy w góry oraz co zrobić, żeby majówka na sportowo nie okazała się pierwszym krokiem do przekwalifikowania urlopu wypoczynkowego na L4. Krótko mówiąc: sprawdź, jaki poziom majówkowej aktywności jest dla Ciebie bezpieczny.

Aktywna majówka – level Grill (Ścieżka pod Reglami)

Pogoda aż krzyczy, żeby spędzić czas na świeżym powietrzu. Zanim jednak zdecydujesz się na wyprawę życia w Tatry, z zamiarem zdobycia Rysów albo chociaż Świnicy, zapewne zadajesz sobie pytanie jak przygotować się kondycyjnie do wyprawy w góry?

Jeśli kalendarz wskazuje okolice drugiej połowy kwietnia, to obawiam się, że Rysy na Ciebie nie czekają. Tym bardziej TOPR-owcy, którzy jak co roku będą musieli odpowiadać na wezwania zmęczonych ekstremalnym wysiłkiem chodzenia po asfalcie niedzielnych turystów, zbłąkanych na prostej jak niemiecka autostrada drodze do Morskiego Oka.

Jeśli Twój karnet na siłownię jest przykryty grubą warstwą kurzu i leży gdzieś tam sobie, a dokładnie w miejscu, do którego od dawna nie zaglądałeś, rozważ, czy nie lepiej aktywnie posiedzieć nad rzeką, rozpalić grilla, czy ognisko oraz rozejrzeć się za dwoma szybkimi żubrami, które ugaszą, co trzeba...w rzece rzecz jasna. Spacer np. po Dolinkach Jury Krakowsko-Częstochowskiej  nie powinien stanowić zagrożenia.

Aktywna majówka na świeżym powietrzu

Jeśli właśnie uświadomiłeś sobie, że nie masz butów „wycieczkowych” (tudzież „górskich”) to mam dla Ciebie jedną wskazówkę. Stanowczo odradzam kupowanie ich na okazyjnej wyprzedaży w osiedlowym sportowym tuż przed wyjazdem! Szanse na to, że nowe buciki po kilku kilometrach zmienią Twoje stopy w krajobraz księżycowy, z pęcherzami niczym kratery, wysoce prawdopodobne są (tako rzecze Mistrz Yoda).

Majówka na sportowo – level lasy, wzniesienia i pagórki

Jeśli wiesz, gdzie jest Twój karnet na siłownię, a może nawet czasami z niego korzystasz, okazyjnie chodzisz na basen, a i jazda na rowerze Ci niestraszna, to spokojnie możesz uderzać na całodniową wycieczkę. Oczywiście pamiętaj o podstawowych zasadach wyprawy w jakiekolwiek góry oraz o zdrowym rozsądku.

Jak wspomniałem powyżej, buty stanowią dość istotny, żeby nie powiedzieć kluczowy, element ekwipunku niezbędnego do wędrówek w terenie o zróżnicowanym ukształtowaniu, z naciskiem na raczej do góry, za zakrętem dalej do góry i tak kilka godzin, a potem cały czas w dół.

Majówka na sportowo

O ile, przy niezbyt stromym terenie, wchodzenie nie stanowi problemu, o tyle schodzenie już zdecydowanie tak. Wynika to z dwóch rzeczy. Po pierwsze, kiedy idziesz w dół, sił jest już znacznie mniej. A już na pewno zmęczone są Twoje nogi, bo musiały już pokonać tę drogę do góry. Po drugie, przy schodzeniu stopa naciska na przód buta. Dlatego za duże lub źle dopasowane buty będą powodowały dyskomfort, a nawet otarcia i pęcherze. Pamiętaj więc: dobre i już „chodzone” obuwie to podstawa.

Kolejna rzecz to odpowiednie ubranie. To, że w momencie, kiedy wychodzisz rano z domu jest słońce i +20°C nie oznacza, że nie zacznie nagle padać i nie zrobi się chłodno. Wiosenna pogoda zdradliwą jest! Nie zapomnij więc włożyć do plecaka, oprócz odpowiedniej ilości prowiantu i wody, kurtki przeciwdeszczowej, bluzy albo polaru. W zmiennych warunkach pogodowych świetnie sprawdzą się spodnie z odpinanymi nogawkami. Do tego czapka i okulary przeciwsłoneczne. Warto też zabrać kije trekkingowe.

Aktywna majówka – level góry i doliny

Nie dość, że dobrze wiesz, gdzie jest Twój karnet na siłownię, to w dodatku nie wahasz się go użyć? Do pracy jeździsz na rowerze i biegasz kilka razy w tygodniu, nie tylko po bułki do sklepu? W takim razie śmiało możesz ruszać na Babią Górę, Giewont czy Przełęcz Zawrat, byle nie w japonkach!

Aktywna majówka w górach

Nie zapomnij o wygodnych butach i spakowaniu plecaka. Jeśli wybierasz się w Tatry, a nie mieszkasz akurat w Zakopanem, za to koniecznie chcesz pojechać samochodem, weź pod uwagę, że tę trasę będzie chciało też pokonać kilka (a może kilkanaście) tysięcy ludzi. Trasa Krajowa nr 7 absolutnie zasłużenie ma złą sławę. Zdecydowanie polecam rozważenie alternatywnych tras, a jest ich kilka, wyposażenie się w mapę, bo GPS może chcieć uparcie kierować Cię na „Zakopiankę”, która w okresie okołoweekendowym przypomina parking pod centrum handlowym w sobotę poprzedzającą niedzielę bez handlu.

Majówka na sportowo – level K2

Zdobycie K2 w weekend jest tak samo realne jak przygotowanie się kondycyjne do wyprawy w góry w kilka dni. Jeżeli jednak szukasz wyzwania, mam to mam na to pomysł. W góry można przecież nie tylko chodzić. Po górach można też biegać lub jeździć na rowerze!

Wyzwanie takie będzie dla Ciebie do zrealizowania, oczywiście pod warunkiem, że na co dzień biegasz, a przynajmniej raz na czas − w terenie.

Jeśli masz ochotę na trail-running, warto rozejrzeć się za szlakami, które są mało uczęszczane. Uwierz mi, przepychanie się między ludźmi na zatłoczonej ścieżce jest średnio przyjemne, tym bardziej na rowerze. Dobrze poszukać szlaków przeznaczonych wyłącznie dla cyklistów i zdecydowanie nie próbować jechać tam, gdzie są zakazy i/lub zagęszczenie ludzi jest zbliżone do tego na Krupówkach.

Pomysły na majówkę na sportowo

Ostatnia dobra rada: przy wycieczkach górskich, jeśli liczysz na wyżywienie w jednym ze schronisk to przygotuj się na to, że:

  • nie tylko Ty chcesz zjeść, więc min. pół godziny w kolejce gwarantowane,
  • drugie tyle będziesz czekał na to, aż kucharz przygotuje Ci schabowego,
  • szanse na zapłacenie kartą są trochę większe niż na to, że trafisz szóstkę w totka, więc koniecznie weź gotówkę,
  • jest też szansa, że tam gdzie terminal będzie, niekoniecznie będzie działał.

Sposobów na aktywną majówkę jest wiele – grunt to dopasować sportowe atrakcje do swoich możliwości. Jeśli chcesz jechać w góry – śmiało, ale najpierw upewnij się, że podołasz. Jeśli chcesz prawdziwie odpocząć od tłoku i ludzi, jedź tam, gdzie nie ma żadnych atrakcji turystycznych w promieniu 100 km, a jest szansa, że nie będziesz stał w kolejce, gdzieś w środku lasu. Nie zapomnij też spakować niezbędnego sprzętu i zdrowego rozsądku.

Adrian Suszczyński