Co zrobić, żeby karmienie piersią było przyjemnością dla Ciebie i dla dziecka?

24. 1. 2018 · Magdalena Mossakowska · 6 minut czytania
Co zrobić, żeby karmienie piersią było przyjemnością dla Ciebie i dla dziecka?

Niewłaściwa pozycja podczas karmienia piersią może przerodzić się w istny koszmar. Do niewyspania i wyczerpania w ciągu pierwszych miesięcy życia dziecka, dochodzi jeszcze potworny ból pleców oraz szyi. Zobacz, w jakiej pozycji prawidłowo karmić piersią, aby nie nabawić się maminej kontuzji i nie nadwyrężyć mięśni.

Karmienie piersią noworodka − jakie wyzwania czekają na młodą mamę?

Kojarzycie ten obrazek: mama wpatrzona w swoje dziecko podczas karmienia piersią, ona uśmiechnięta, niemowlę idealnie wtulone w matczyną pierś. Brzmi jak sielanka, prawda? Radzę podejść do tych kobiet i zapytać, jak wyglądały ich początki z karmieniem. Z pewnością w odpowiedzi usłyszycie niejedną łzawą historię.

Trudności, które pojawiają się wraz z początkami „mlecznej przygody”, może być wiele – nauka właściwego przystawiania do piersi, problemy z wklęsłymi brodawkami, brakiem lub nadmiarem mleka, zapaleniem piersi... można tak w nieskończoność (więcej pisałam już o tym w artykule: Temat tabu: piersi po porodzie. Czy naprawdę będzie tak źle?). Mało się natomiast wspomina o właściwej, to znaczy zdrowej postawie podczas karmienia. Zła postawa podczas karmienia może długofalowo przynieść fatalne skutki dla kręgosłupa.

Pragnienie naturalnego karmienia znacznie wykracza poza wygodę mamy, stąd te wszystkie akrobacje na kanapie czy łóżku, byleby tylko maluszek złapał pierś, ładnie posysał i najlepiej jeszcze zasnął przy piersi. I tak, kamyczek do kamyczka, pojawiają się poważniejsze problemy w kręgosłupem i mięśniami. Zwykle największe ogniska bólu pojawiają się w okolicach szyi, odcinku piersiowym, lędźwiowym i krzyżu. Napięte, przeciążone mięśnie stopniowo ograniczają pełen zakres ruchu, unieruchamiają szyję i powodują ból przy najprostszych czynnościach.

Karmienie piersią noworodka

Lista grzechów głównych podczas karmienia piersią:

  • karmienie piersią niemowlęcia bez podparcia (poduszki, zwiniętego koca) pod ramionami,
  • podpieranie się na łokciu podczas karmienia dziecka na leżąco,
  • nienaturalne przechylanie się do dziecka, chcąc przybliżyć mu pierś podczas karmienia na leżąco (szczególnie, jeśli maluszek śpi z rodzicami i często domaga się piersi, odpowiednia pozycja schodzi na dalszy plan. Jeśli dziecko jest jeszcze na tyle malutkie, że musisz się do niego mocno przechylać z piersią, można zrobić kruszynie lekkie podwyższenie, np. podkładając pod niego złożony kocyk)
  • pochylanie głowy podczas karmienia na siedząco. Najtrudniejszy punkt, bo jak powstrzymać się od patrzenia sobie w oczy (no jak?!). To wyjątkowe chwile dla tworzenia się więzi między mamą a dzieckiem, niestety, mocno obciążające szyję.

Jak uniknąć bólu pleców przy karmieniu piersią?

Mając na uwadze powyższą listę, warto rozważyć stworzenie specjalnego miejsca do karmienia piersią. W wersji idealnej powinien to być wygodny fotel z oparciami, usytuowany blisko dziecięcego łóżeczka. Przy braku miejsca, wystarczy gruba poducha albo popularna „fasolka do karmienia”.

Jak uniknąć bólu pleców podczas karmienia piersią

Z własnego doświadczenia wiem, że nawet wyznaczenie osobnego miejsca nie rozwiązuje sprawy, bo karmi się tam, gdzie aktualnie przebywamy – w drugim pokoju, albo przy stole, żeby nie przerywać rozmowy z gośćmi, itd. Warto wówczas mieć pod ręką poduszkę, żeby odciążyć ramiona.

Jeśli problem bolących pleców dotyczy właśnie Ciebie, warto poradzić się konsultantki laktacyjnej, która pomoże Ci znaleźć wygodną pozycję do karmienia. Mimo, że karmienie piersią wydaje się procesem naturalnym, profesjonalna pomoc może okazać się bezcenna.

Jak sobie radzić z napiętymi mięśniami?

1. Rozciąganie

Rozciąganie mięśni to najbardziej efektywny sposób. Wystarczy poćwiczyć kilka minut dziennie, żeby zmniejszyć dokuczliwe napięcie. Ćwiczenia mają na celu rozluźnienie mięśni okolicy lędźwiowej, barków i szyi. I oczywista zaleta – nie potrzebujesz do tego specjalnych sprzętów i nie musisz ruszać się z domu.

2. Zabiegi u fizjoterapeuty

Osobiście bardzo polecam to rozwiązanie, bo pomaga uporać się z napiętymi mięśniami, które ciężko rozluźnić zwykłym rozciąganiem. Nawet pojedyncza sesja daje sporą ulgę, kiedy ból jest na tyle silny, że ogranicza pełen zakres ruchu.

Sposoby na napięte mięśnie

3. Wzmocnienie mięśni kręgosłupa

Póki dziecko jest na tyle małe, że wymaga częstego podnoszenia, noszenia i schylania się,  kręgosłup nie ma szans na regenerację. Dlatego warto go wspomóc przez ćwiczenie mięśni kręgosłupa.

Ile minut powinno trwać karmienie piersią, żeby uniknąć bólu pleców?

„Ile minut powinno trwać karmienie piersią, żeby uniknąć bólu pleców?” - to pytanie często przewija się przez fora internetowe w kontekście bólów pleców. Otóż maleństwo karmi się piersią do momentu, aż będzie najedzone! Koniec kropka. I to jedyna zależność, jeżeli chodzi o czas, jaki przeznaczasz na karmienie piersią. Ile minut może to trwać? O tym zadecyduje Twój maluszek i jego apetyt.

Jeśli natomiast, dziecko jest już nakarmione i bawi się piersią lub zwyczajnie potrzebuje się poprzytulać, a Ty nie zdążyłaś zadbać o odpowiednie podparcie dla swoich ramion – zmień pozycję, albo przenieś przytulanki na łóżko

− radzi dr n. med. Magdalena Stoczyńska.

Karmienie piersią noworodka a problemy z kręgosłupem – historia prawdziwa

W moim przypadku nie było inaczej. Osobiście mam na swoim koncie większość wyżej wymienionych przewinień. Pierwszy miesiąc po porodzie upłynął na zabawie z nakładkami sylikonowymi na płaskie brodawki – jedną ręką podtrzymywałam kapturek, żeby trzymał się na swoim miejscu, a drugą niemowlę, żeby go nie wypuszczało z ust. Ile było przy tym wygibasów i trwania w bezruchu w nienaturalnych pozycjach, żeby tylko utrzymać nakładkę...

Emocje rosły, bo Mała okazała się cierpieć na kolkę niemowlęcą. Nie ograniczyła się do płaczów wieczorową porą, tylko wypłakiwała oczy i zdzierała gardło od świtu do nocy. Podczas karmienia wyrywała się i prężyła − trzeba było wielu starań, żeby ją utrzymać. Trwało to trzy miesiące.

Karmienie piersią a problemy z kręgosłupem

Z pomocą przyszło chustowanie, ale noszenie jej całymi dniami w chuście. Niestety, to tylko dobiło mój kręgosłup. Z ukończeniem 3. miesiąca życia minęło najgorsze, ale plecy nie miały szansy się zregenerować, bo córka, zamiast w swoim łóżeczku, woli spać ze mną i mężem, ciągle domagając się piersi. 

Pewnego dnia obudziłam się i nie mogłam utrzymać swojej szyi. Ból sprawiało mi pochylanie głowy przy karmieniu, żeby popatrzeć na moją kruszynę. Podobnie było podczas zabaw na dywanie. Jak już udało mi się wyrwać na basen, nie miałam siły pływać, więc relaksowałam się pluskaniem na plecach, ale bez większych efektów.

Pomoc przyszła dopiero wraz z fizjoterapeutą. Zamiast przyjemnych masaży, było bolesne ugniatanie napiętych mięśni. Ogólne rozdrażnienie, które zrzucałam na chroniczne niewyspanie i zmęczenie, okazało się być spowodowane także rosnącym napięciem nierozciągniętych mięśni. Mimo braku czasu, staram się znaleźć choć 5 min dziennie na rozciąganie, a raz w tygodniu wyrywam się na ćwiczenia mające wzmocnić mięśnie kręgosłupa.

Niech moja historia będzie dla Ciebie przestrogą, ale i lekcją, jak możesz sobie radzić, gdy ból kręgosłupa będzie uprzykrzał Ci piękne chwile przy piersi z maluchem.

Magdalena Mossakowska