Pierwsze dni z dzieckiem w domu, czyli jak zostaje się rodzicem

23. 5. 2018 · Magdalena Mossakowska · 4 minuty czytania
Pierwsze dni z dzieckiem w domu, czyli jak zostaje się rodzicem

Pozornie na przygotowanie się do bycia rodzicem jest sporo czasu, od momentu informacji o ciąży do porodu. Mimo wszystko pierwsze dni noworodka w domuzawsze są wyzwaniem dla rodziców. Zobacz, co to znaczy zostać rodzicem i jak powitać dziecko w domu.

Noworodek w domu: i co teraz?

Kojarzysz to uczucie, gdy wracałaś do domu ze szpitala ze swoim pierwszym dzieckiem? Od chwili porodu ktoś ciągle Ci asystował: położne pomagały kąpać i przewijać malucha. Wspierały przy rozkręceniu laktacji, wpadał lekarz przy obchodzie, a obok inne mamy dzieliły trudy macierzyństwa.

Pierwsze dni z dzieckiem w domu

Dopiero po przekroczeniu progu mieszkania okazuje się, że zostaliście z mężem sami z noworodkiem, ale nikt nie załączył do niego instrukcji obsługi! Te same kąty prezentują się zupełnie inaczej wraz pojawieniem się nowego członka rodziny. Nadal musisz jeść, myć się, spać, ogarnąć dom, jednak wszystko przebiega już inaczej.

Przez pierwsze dni, co chwilę przerywałam wszystkie czynności i sprawdzałam, czy osesek dalej oddycha, czy jest przykryty, a może potrzebuje przytulenia. Z emocji nie mogłam spać, wsłuchując się w rytm oddechu kruszyny, przekonana, że jak tylko usnę, zapomni jak oddychać. Wówczas uświadomiłam sobie, że już nic nie będzie takie samo – od teraz czeka mnie nowa, najważniejsza dla mnie rola do nauczenia – rola mamy.

Pierwsze dni niemowlaka w domu – historia pierwszych razów

Wszystko, co dotyczy pielęgnacji dziecka, wspólnie spędzanego czasu i opieki jest nowe. Każdy dzień to dziesiątki pierwszych razów: pierwsza kąpiel, pierwsze karmienie na leżąco, pierwszy spacer, itd.

Pierwsze dni niemowlaka w domu

Szybko się zorientujesz, że żadna instrukcja obsługi nie była Ci potrzebna, bo każde dziecko jest inne i trzeba wypracować własne wzorce. Tym, co potrzebne dla noworodka w domu jest troska i uwaga rodziców.

Przez dotyk, tulenie czy czułe szeptanie tworzy się poczucie bezpieczeństwa, które pozwala na prawidłowy rozwój. A dylematy typu: kosz Mojżesza czy klasyczne łóżeczko, otulacz bambusowy czy tetrowa pielucha − to kwestie drugorzędne i bardziej służą rodzicom, niż wpływają na komfort dziecka.

Pierwsze dni z dzieckiem w domu – w towarzystwie rodziny czy osobno?

Pojawienie się pierwszego dziecka przypomina wkroczenie na nieznane wody i nic dziwnego, że chcesz poświęcić maluszkowi każdą chwilę – poznać się i oswoić sytuację. Z tego powodu obecność nawet najbliższej rodziny, która w równym stopniu oczekiwała na ten moment, może być niepożądana. Z drugiej strony, to właśnie to wpłynięcie na nieznane lądy, może być powodem, dla którego warto rozważyć jednak przyjecie pomocy ze strony najbliższych.

Pierwsze dni z dzieckiem w towarzystwie rodziny czy osobno

Będziesz mogła całkowicie oddać się dziecku, nie martwiąc się o tak prozaiczne czynności, jak gotowanie czy zakupy. W tym wypadku nie ma co zawczasu kategorycznie odmawiać pomocy, tylko elastycznie, zależnie od okoliczności przyjąć propozycję rodziny.

Oczywiście wszystko na Twoich zasadach, żebyś mogła z mężem ochłonąć po wielkich emocjach, dojść do siebie po porodzie i nacieszyć maleństwem.

„Kochanie, chyba mamy dziecko” − kiedy budzi się w Tobie rodzic?

Pierwsze tygodnie, a nawet całe miesiące wyglądają podobnie. Każdy dzień to szereg powtarzających się czynności. A im więcej rutyny, tym maluszek czuje się bezpieczniej.

Nietrudno więc wpaść w mechaniczne wykonywanie prostych rzeczy: karmienie, przewijanie, przebieranie, spacery itp.

Przebudzenie rodzica następuje po kilku miesiącach, kiedy masz wrażenie, że nie robiłeś nic innego. Właśnie w tych pozornie mało istotnych czynnościach, między jedną zmianą pieluchy, a zapieraniem ubrudzonych ubranek, zaczyna się rodzicielstwo. Umacnia się za każdym razem, kiedy pomijasz własną wygodę i zmęczenie, a potrzeby dziecka stawiasz na pierwszym miejscu. To pod koniec dnia pozwala poczuć dumę z siebie.

Rodzicielstwo - kiedy się w Tobie budzi

Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że żadne z doświadczeń życiowych nie uszlachetnia tak bardzo jak rodzicielstwo. Nagle odkrywamy w sobie nieznane dotąd pokłady empatii i cierpliwości.

Dzieci pozwalają zdystansować się do codziennych obowiązków i przewartościować życie. Gorszy dzień w pracy, problemy z autem, uciekający autobus nie decydują o udanym dniu, gdy wita Cię w nim uśmiechnięty maluch.

Twój poświęcony dzieciom czas, wraca z podwójną energią, bo nic nie nastraja tak pozytywnie, jak pełne zapału, zawsze gotowe do zabawy i zaciekawione wszystkim dzieci. Przeświadczenie, że to, jakimi dorosłymi będą Twoje dzieci w znacznej mierze zależy od Ciebie i Twojego podejścia, stawia do pionu.

I chyba najtrudniejsza rodzicielstwie jest świadomość, że wychowuje się dziecko do samodzielności, tak, żeby mogło służyć innym, czy to przez założenie swojej rodziny, czy wybór innej drogi życiowej − niekoniecznie zgodnej z wolą rodziców, za to gwarantującej jego szczęście.

Rodzicielstwo

Magdalena Mossakowska