Recenzja kuracji odbudowującej z masłem Shea od Rated Green

27. 5. 2021 · Justyna Dystrych · 4 minuty czytania
  • recenzja
Recenzja kuracji odbudowującej z masłem Shea od Rated Green

Przy zniszczonych, suchych włosach lista kosmetyków do pielęgnacji jest dość długa: szampon, odżywka, maska, coś do modelowania… Masz czasami wrażenie, że nakładanie ich wszystkich za bardzo obciąża Twoje kosmyki? A gdyby tak odżywkę, maskę bez spłukiwania i produkt do stylizacji udało się zastąpić jednym kosmetykiem? Dobrym kandydatem jest kuracja odbudowująca z masłem Shea od Rated Green.

Przeznaczenie i obietnica producenta

Kuracja proteinowa polecana jest do włosów zniszczonych i łamliwych. Ma za zadanie nawilżać i chronić włosy przed splątaniem, jak również ułatwiać ich stylizację — i to od pierwszego zastosowania. Nie powoduje podrażnień i nie wymaga spłukiwania.

Skład kuracji

Formuła kuracji składa się w 90% z naturalnych substancji. W INCI znajdziemy:

  • Gliceryna — głęboko nawilża i przyspiesza regenerację uszkodzeń na włosach, jak również pokrywa je ochronną warstwą. Jest na pierwszym miejscu w składzie produktu, co sprawia, że odżywka ma bardzo bogatą, ale też klejącą i śliską konsystencję (zniwelowano to nieco przez dodatek licznych substancji zmniejszających lepkość produktu),
  • woda — drugi składnik bazy kosmetyku,
  • sok z liści aloesu (Aloe Barbadensis Leaf Juice) — kondycjonuje i regeneruje włosy, jest przeciwutleniaczem, spowalnia procesy starzenia się spowodowane np. promieniowaniem UV i dymem papierosowym; sprawdź zastosowanie aloesu w kosmetyce,
  • ekstrakt z ziaren soi (Glycine Soja Seed Extract) — dodaje elastyczności, wspomaga syntezę kolagenu, ma działanie antyoksydacyjne, działa również nawilżająco i ochronnie,
  • masło Shea (Butyrospermum Parkii Butter) — emolient, który kondycjonuje, wygładza i zmiękcza włosy. Zgodnie z informacją od producenta to składnik tłoczony na zimno z certyfikatem Eco-cert; poznaj właściwości masła shea,
  • olejek ze skórki słodkiej pomarańczy (Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil) — nadaje zapach kosmetykowi, jak również kondycjonuje włosy,
  • wyciąg z nasion owsa (Avena Sativa Kernel Protein) — wzmacnia włosy i nadaje im ładny wygląd,
  • hydrolizowany kolagen (Hydrolyzed Collagen) — kondycjonuje, działa ochronnie i zmniejsza elektryzowanie się włosów; dowiedz się więcej o właściwościach kolagenu,
  • substancje ułatwiające rozprowadzanie odżywki na włosach i modyfikujące konsystencję: Cyclopentasiloxane (jest również emolientem suchym), Cetearyl Alcohol, Bis-Hydroxy/Methoxy Amodimethicone, Hydroxyethylcellulose, Dimethicone, Cetyl Esters, Pectin,
  • emolienty: Dicaprylyl Carbonate, Stearyl Alcohol (jest również emulgatorem),
  • substancje antystatyczne i ułatwiające rozczesywanie włosów: Behentrimonium Chloride (wygładza, zmiękcza i kondycjonuje oraz jest też delikatnym konserwantem), Steartrimonium Chloride, Quaternium-80,
  • humektanty i substancje nawilżające: Propylene Glycol (jest też promotorem przenikania dla substancji aktywnych), Pentylene Glycol, Butylene Glycol, Octanediol (jest również emolientem),
  • konserwanty i stabilizatory: 1,2-Hexanediol, Ethylhexylglycerin, Alcohol, Disodium EDTA, Tocopherol,
  • mieszanka zapachowa: Parfum, Citronellol, Linalool, Benzyl Benzoate, Geraniol, Limonene, Benzyl Salicylate.

Moje wrażenia w czasie stosowania

Wcześniej testowałam trzy maski do włosów tej marki i dlatego spodziewałam się, że to będzie po prostu bardzo dobra odżywka bez spłukiwania. W pierwszej chwili trochę mnie zaskoczyła (i przeraziła!) konsystencja produktu, który ciężko było wycisnąć z tuby (nic dziwnego — zawiera bardzo wysokie stężenie gliceryny). Kosmetyk jest naprawdę gęsty, klejący i bałam się, że obciąży moje włosy.

 

 

Zgodnie z instrukcją rozprowadziłam porcję na dłoniach i nałożyłam na kosmyki, omijając ich nasadę i skórę głowy. Chciałam uzyskać zadziorny nieład, więc w czasie suszenia głową w dół intensywnie ugniatałam włosy. Fryzura udała się idealnie, a całkowicie wysuszone kosmyki były lekkie, miękkie i trwale skręcone. Świetny, świeży efekt utrzymywał się również nazajutrz, chociaż po użyciu wielu kosmetyków do stylizacji moje włosy już na drugi dzień stawały się przetłuszczone i oklapnięte. Byłam zachwycona! Ta proteinowa kuracja zdecydowanie trafiła na listę moich ulubieńców.

Podsumowanie

  • Odżywka jest gęsta i klejąca, więc trzeba się trochę napracować, aby równomiernie rozprowadzić ją na włosach. Jednak nie warto się tym zniechęcać!
  • Włosy po użyciu stają się miękkie, lekkie i odżywione.
  • Po zastosowaniu łatwo uzyskać zadziorną fryzurę, i to bez potrzeby codziennego mycia głowy.

 Moja ocena: 5

 

Justyna Dystrych