Sposób na pękającą skórę zimą – naturalny balsam do ciała. Zrób go sama! [PRZEPIS DIY]

26. 12. 2017 · Aleksandra Anna Wolska · 3 minuty czytania
  • infografiki urodowe diy
Sposób na pękającą skórę zimą – naturalny balsam do ciała. Zrób go sama! [PRZEPIS DIY]

Problem z pękającą skórą w zimie? Nie wydawaj majątku na balsamy! Przeczytaj, jak w prosty sposób przygotujesz sama w domu w 100 procentach naturalny balsam do ciała na bazie masła shea. Zapewniam Cię, kiedy go spróbujesz, nie będziesz chciała używać już żadnego innego!

Co zrobić, żeby nie dokuczała Ci sucha skóra w zimie?

Sposobów na pękającą i łuszczącą się suchą skórę w zimie jest wiele: kąpiele z wykorzystaniem olejków, odpowiedni strój, stosowanie peelingów wygładzających, ale najważniejszym z nich jest odpowiednie zabezpieczenie skóry przed pękaniem i jej mocne nawilżenie.

Pielęgnacja skóry w zimie powinna wyglądać zupełnie inaczej niż w lecie. Balsamy nawilżające, które świetnie sprawdzały się przy 30-stopniowym upale, nie zawsze zdadzą egzamin zimą. Co prawda nawilżą skórę i przyniosą chwilową ulgę, ale niestety po wyjściu na mróz możesz odczuwać nieprzyjemne szczypanie i pieczenie.

W zimie potrzebujesz dobrego emolientu, który zamknie cząsteczki wody w Twojej skórze, a przede wszystkim, mówiąc obrazowo, „nawoskuje” skórę i zabezpieczy ją przed utratą wody. Dlatego też w zimie nie bój się ciężkich balsamów na bazie masła shea, wazeliny, oleju kokosowego czy wosku pszczelego.

Takie balsamy natłuszczą Twoją skórę, wygładzą ją i zmiękczą naskórek. Co najważniejsze, ten efekt utrzyma się na skórze przez cały dzień! Balsamy do suchej skóry na zimę znajdziesz w każdej drogerii, ale możesz także w prosty sposób przygotować je sama w domu. Zobacz, jakie to proste!

Jak działa domowy balsam do ciała?

Masło shea to jeden z najwspanialszych emolientów, na jakie w życiu trafiłam. Nie lubię uczucia lepkości i tłustości, które pozostawiają po sobie oleje. Masło shea pokrywa skórę jedwabistą powłoką. Choć jest wyczuwalne w dotyku, nie klei się i nie brudzi ubrań.

Masło shea działa trochę jak wosk – nie tylko nawilża skórę, rozpuszcza suchy naskórek i usuwa delikatne pęknięcia na suchej skórze, ale także świetnie odbudowuje płaszcz lipidowy, przez który nie przedrą się zimny wiatr i niskie temperatury.

Olej migdałowy, który dodałam do naturalnego balsamu, dodatkowo ujędrni skórę, a także odżywi ją i nada jej piękny, naturalny kolor – nawet w zimie.

Z kolei olejek z drzewa sandałowego poradzi sobie z wszelkimi podrażnieniami i drobnymi stanami zapalnymi, gdy dokucza Ci pękająca skóra. Ma działanie przeciwzapalne i antybakteryjne.

Mój naturalny balsam do ciała ma jeszcze jedną, ogromną zaletę: połączenie nut zapachowych masła shea, słodkich migdałów i drzewa sandałowego od razu przeniesie Cię w gorące rejony afrykańskiej sawanny!

Jak przygotować naturalny balsam do ciała?

Składniki:

  • 100 ml olejku ze słodkich migdałów
  • 100 g masła shea
  • 10 kropli olejku eterycznego z drzewa sandałowego

Przygotowanie:

  1. Do olejku ze słodkich migdałów dodaj 10 kropli olejku eterycznego z drzewa sandałowego. Dobrze je ze sobą wymieszaj.
  2. Masło shea podgrzej w kąpieli wodnej, tak aby uzyskało płynną postać.
  3. Ostudź masło, ale nie pozwól mu zastygnąć.
  4. Do przestudzonego masła dodaj mieszankę olejków. Składniki dobrze ze sobą wymieszaj.
  5. Przełóż balsam do zakręcanego pojemniczka.

Przed nałożeniem na skórę dobrze rozgrzej balsam w rękach, aby łatwiej się rozsmarowywał. Stosuj go na popękaną od zimna skóra w razie potrzeby.

 

Więcej artykułów na ten temat

Aleksandra Anna Wolska