Najdziwniejsze kontuzje piłkarzy podczas Mistrzostw Świata

13. 6. 2018 · Adrian Suszczyński · 5 minut czytania
Najdziwniejsze kontuzje piłkarzy podczas Mistrzostw Świata

Za chwilę pierwszy gwizdek Mistrzostw Świata w piłkę nożną. Gdzie i w jaki sposób znani bardziej lub mniej piłkarze stracili swoją szansę na udział w najważniejszej imprezie piłkarskiego świata? Jak niebezpieczne dla zdrowia piłkarzy bywają łazienki, dzieci i stacje benzynowe? Oto przegląd nietypowych, dziwnych, a nawet absurdalnych kontuzji piłkarzy.

Najczęstsze kontuzje piłkarzy − czyli co ma wspólnego Tyson i Luis Suarez?

Wydawać by się mogło, że najczęstsze kontuzje piłkarzy, to urazy nóg. I zasadniczo raczej tak jest. Ale często widzianym obrazkiem są też urazy głowy na boisku. Zazwyczaj podczas walki o przyjęcie wysoko lecącej piłki. Zawodnicy lubią „pomagać” sobie łokciem, nie wiem, jaki to ma wpływ na odebranie piłki głową, ale zazwyczaj tenże „pomagający” łokieć uderza w głowę rywala.

W niedawnym meczu Ligi Mistrzów, Bayern Monachium podejmował Sewillę FC. Robert Lewandowski po zderzeniu głową z przeciwnikiem wyglądał, jakby zderzył się z TIR-em albo co najmniej Mike’iem Tysonem.

A skoro już o nim mowa, to może pamiętasz, jak ponad 20 lat temu Żelazny Mike, przed walką z Evanderem Holyfieldem, zapomniał chyba zjeść bułkę z bananem. Eksperci do dziś się spierają w tej kwestii, ale prawdopodobnie to burczenie w brzuchu spowodowało, że Tyson odgryzł przeciwnikowi kawałek ucha. Specjalistą od ataku zębami na narząd słuchu był też napastnik reprezentacji Urugwaju, Luis Suarez. W swojej karierze trzykrotnie atakował zębami swoich rywali, a na Mundialu w Brazylii w 2014 roku ugryzł w bark reprezentanta Włoch, Giorgio Chielliniego.

Wgryzać się w taktykę przeciwnika lubią także, nie wiedzieć dlaczego, niektórzy bramkarze. Jednym z nich był, nie kto inny, jak wieloletni strażnik bramki reprezentacji Niemiec, Oliver Kahn. Bramkarz w 1999 roku ugryzł napastnika Borussi Dortmund.

Najczęstsze kontuzje piłkarzy

Bramkarze to grupa, która jest chyba jakoś szczególnie narażona na dziwne kontuzje. Moim absolutnym faworytem w walce o tytuł najbardziej absurdalnej kontuzji wśród piłkarzy jest bramkarz reprezentacji Francji. Lionel Letizi, bo o nim mowa, doznał kontuzji pleców podczas gry w Scrabble (!), gdy schylał się, żeby podnieść literkę, która spadła na podłogę.

Łazienka – niebezpieczne miejsce dla piłkarzy nożnych

Na Mundial w roku 2002 nie pojechał podstawowy bramkarz reprezentacji Hiszpanii. Niecałe dwa tygodnie przed rozpoczęciem turnieju, Santiago Canizares brał prysznic z butelką wody kolońskiej. Tutaj również opinie ekspertów są podzielone. Sam głowiłem się nad tym zagadnieniem całe 10 minut, ale nie doszedłem do żadnego sensownego wniosku. Po co piłkarzowi woda kolońska pod prysznicem!? No cóż − nie jestem ani piłkarzem, ani ekspertem, więc pewnie się nie znam. Feralna butelka wypadła golkiperowi na podłogę i, jak każda szklana butelka w zderzeniu z kafelkami, rozbiła się na podłodze łazienki. Santiago nadepnął na kawałek rozbitego szkła na tyle pechowo, że rozciął sobie ścięgno dużego palca. I tak na Mundial, jako bramkarz podstawowy, pojechał niejaki Iker Casillas.

Niebezpieczne miejsca dla piłkarzy nożnych

Inną ofiarą łazienkowego wypadku był Anglik, Kevin Keegan. Jego palec stopy utknął w odpływie wanny, co wyeliminowało go z gry na kilka tygodni. Z kolei Wayne Rooney, po meczu ze Szkocją, poślizgnął się na puszce po napoju energetycznym, kiedy wychodził spod prysznica.

Barki na treningu i nie tylko

Na Mundial w roku 2002 nie pojechał też Emerson Ferreira da Rosa. Pomocnik reprezentacji Brazylii, który nie wiedzieć dlaczego, podczas treningu postanowił stanąć w bramce. Efekt był taki, że podobnie jak Kamil Glik, uszkodził sobie bark. Całe szczęście nasz zawodnik ewidentnie zrobiony jest ze stali, bo w zaledwie kilka dni doszedł do siebie i powrócił do ekipy Nawałki.

Jak widzieliśmy niedawno podczas finału Ligi Mistrzów, czy wielu innych meczów o najwyższe stawki, zawodnicy nie przebierają w środkach, żeby wyeliminować rywala z gry. Sergio Ramos walcząc o odebranie piłki Mohamedowi Salahowi był chyba przekonany, że występuje w MMA czy przynajmniej w zapasach. W momencie, gdy piłkarze upadli na murawę, zawodnik królewskich cały czas trzymał dźwignię na ramieniu Egipcjanina, który doznał kontuzji barku i musiał opuścić boisko, a Liverpool pozbawiony najlepszego strzelca, tym samym stracił szanse na walkę o tytuł mistrzowski. Na szczęście reprezentacji Egiptu, Salah na Mundial do Rosji pojedzie.

Niecodziennemu wypadkowi uległ też argentyński piłkarz, Ever Banega, który wracając z treningu zatrzymał się na stacji benzynowej, żeby zatankować. Niby prosta czynność, a jednak... Podczas tankowania, pomocnikowi Sewilli FC przejechał po stopie samochód, i to jego własny! Jak widać nie bez powodu na kursie prawa jazdy uczą, żeby zawsze zaciągnąć hamulec ręczny.

Dzielny tata w opałach

W 2013 roku Miroslav Radović otwierał drzwi do mieszkania trzymając na rękach syna. Niestety zajęty grzebaniem w zamku, Serb nie utrzymał swojego potomka, który mu się wymsknął. Radović próbował uratować latorośl przed upadkiem i niestety złamał kość śródręcza. Przez to nie pojawił się na boisku Legii przez miesiąc.

Ale to nie jedyny przypadek trudów rodzicielstwa wśród piłkarzy. Dwuletnia córka Davida Batty’ego przejechała tatusiowi po nodze trójkołowym rowerkiem. W efekcie u reprezentanta Anglii odnowiła się poważna kontuzja ścięgna Achillesa. Córeczka była też powodem wyeliminowania z gry na kilka tygodni innego wyspiarza, Allana Nielsena. Dziewczynka wsadziła tacie palec w oko.

Jeśli więc jesteś piłkarzem uważaj w łazience, na stacji benzynowej, na treningu i w ogóle uważaj :) Nigdy nie wiesz skąd kontuzja nadejdzie!

Adrian Suszczyński