Smoczki uspokajające

To prawda, że smoczek uspokajający nie jest niezbędny do prawidłowego rozwoju malucha. Jednak wielu rodziców przekonało się, że to akcesorium ratuje ich z opresji w różnych codziennych sytuacjach. Co warto wiedzieć na ich temat?

Sortuj według
Smoczki uspokajające

Smoczki uspokajające

Po co dziecku smoczek uspokajający?

Można powiedzieć, że smoczki uspokajające bardziej przydają się rodzicom niż dzieciom. Jak sama nazwa wskazuje, uspokajają one dziecko, ponieważ dają mu wrażenie ssania piersi matki. To pozwala rodzicom (zwłaszcza mamie) odetchnąć, zaznać chwili spokoju albo przespać kilka tak potrzebnych godzin.

Jakie wyróżniamy rodzaje smoczków uspokajających?

Smoczki uspokajające dzielimy ze względu na kształt na 3 rodzaje:

  • anatomiczne,
  • okrągłe,
  • symetryczne.

Smoczki anatomiczne dostosowują się kształtem do buzi dziecka — są spłaszczone od strony języka, a wypukłe od podniebienia. Prawidłowe ułożenie smoczka pomaga dziecku uniknąć wad zgryzu, więc nie wolno ich wkładać odwrotnie! Smoczek okrągły (z gumką węższą u nasady i szerszą przy końcu) możesz włożyć do ust dziecka w dowolny sposób. Z kolei smoczki symetryczne to „piłeczki” spłaszczone od góry i od dołu, więc prawidłowo umieścisz je w buzi niemowlaka na dwa sposoby.

Poza tym niezależnie od kształtu każdy smoczek może być smoczkiem dynamicznym, który naśladuje pracę piersi i sutka podczas naturalnego karmienia. Taki smoczek uspokajający w niektórych  miejscach rozciąga się bardziej niż w innych.

Na co zwracać uwagę, wybierając smoczek uspokajający?

Pamiętaj, że źle wykonany bądź niewłaściwie dobrany smoczek uspokajający może negatywnie wpływać na wybijanie się ząbków, pracę języka, a nawet na rozwój żuchwy dziecka. Poza tym szczególnie w przypadku smoczków okrągłych trzeba zwracać baczną uwagę na ich wielkość. Zbyt duża i za daleko osadzona „bańka” smoczka uniemożliwia dziecku swobodne poruszanie językiem, a nawet może mu go wypchnąć do tyłu!

Dobrym wyborem są również smoczki dynamiczne, które nie zakłócają odruchu ssania oraz naśladują fakturę i budowę brodawki. Taki smoczek warto kupić niemowlakowi, gdy próbujemy odzwyczaić go od ssania piersi. Zwróć także baczną uwagę na materiał wykonania smoczka: silikon medyczny jest lepszy niż kauczuk, który może uczulać. Wybierz też produkt bez BPA.

Jak stosować smoczek uspokajający, żeby nie zaszkodzić dziecku?

Smoczki uspokajające nie powinny być stosowane przez pierwsze 3-4 tygodnie po porodzie, gdy dziecko uczy się ssać pierś. Używanie smoczka w tym czasie nie tylko zaszkodziłoby maluszkowi, ale również mogłoby zaburzyć proces laktacji, ponieważ organizm matki dopiero uczy się produkować odpowiednią ilość pokarmu.

Ssąc pierś, maluszek nie tylko zaspokaja głód. Dostosowuje się również do funkcjonowania w nowych warunkach. Kochające ramiona mamy oraz zapach i dotyk jej piersi budują u niego poczucie bezpieczeństwa i pomagają nawiązać z nią bliską więź. Nawet najlepiej imitujący pierś smoczek tego nie zastąpi.

Gdy dziecko ukończy już 6. tydzień życia, podawaj mu smoczek uspokajający tylko wtedy, gdy faktycznie jest to konieczne, np. w sytuacji, w której nic innego nie uspokaja maluszka albo mama nie może go utulić na piersi. Jeśli niemowlę już uspokoi się i zaśnie, nie trzeba mu wkładać smoczka za każdym razem po wypadnięciu z buzi. Ograniczając czas ssania smoczka do niezbędnego minimum, niwelujesz jego negatywny wpływ na uzębienie malucha. 

Smoczek uspokajający należy odstawić około 2. roku życia. Wtedy u dziecka zanika odruch ssania, a przedłużające się używanie smoczka wpływa destrukcyjnie na zgryz i naukę mowy.

Jak dbać o higienę smoczka?

Przed pierwszym użyciem smoczek trzeba sparzyć wrzątkiem. Gdy zdarzy się, że smoczek upadnie na podłogę, również można go wyparzyć albo jedynie opłukać pod bieżącą wodą (jeśli dziecko jest już starsze). Smoczków nie należy odkażać własną śliną ani smarować czymś słodkim, ponieważ może to powodować rozwój próchnicy u malucha. Warto też wybierać smoczki wykonane w całości z jednego materiału (silikonu), ponieważ łatwiej zadbać o ich higienę.