Recenzja odżywczego, wegańskiego kremu marki PUR EDEN

28. 5. 2021 · Justyna Dystrych · 4 minuty czytania
  • recenzja

Produkty wegańskie i wegetariańskie zyskują coraz większą popularność wśród Polaków. Dotyczy to nie tylko roślinnych zastępników mięsa czy jogurtów, ale również kosmetyków pozbawionych składników pochodzenia zwierzęcego. Producenci zapewniają, że kosmetyki wegańskie są równie skuteczne, co klasyczne. Specjalnie dla Was przetestowałam jeden nich — odżywczy fluid do twarzy marki PUR EDEN.

Przeznaczenie i obietnica producenta

Odżywczy krem PUR EDEN to kosmetyk typu „cold cream”, czyli emulsja wody w oleju (w/o). Nazwa tego rodzaju produktów wzięła się z tego, że dają wrażenie zimna w czasie aplikacji na skórę. Krem-fluid przeznaczony jest do cery normalnej i suchej. Mimo bardzo lekkiej konsystencji można go stosować jesienią i zimą do ochrony skóry przed:

  • zimnem,
  • wiatrem,
  • otarciami,
  • zmianami temperatury,
  • ucieczką wody przez naskórek.

W przypadku skóry napiętej i ściągniętej niweluje dyskomfort oraz długotrwale nawilża.

Skład kremu

  • Woda,
  • emolienty: Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-caprylate/caprate, Cetyl Lactate (ma również właściwości keratolityczne), Cetearyl Olivate, olej sojowy (Soybean Oil),
  • gliceryna — nawilża, łagodzi podrażnienia i regeneruje uszkodzoną skórę, a poza tym jest promotorem przenikania dla innych substancji aktywnych,
  • masło kakaowe (Theobroma Cacao Seed Butter) — nawilża, zmiękcza i kondycjonuje skórę oraz tworzy na jej powierzchni warstwę ochronną, zapobiegając utraty wody przez naskórek,
  • ekstrakt z kwiatów wełnianki (Eriophorum Spissum Flower/Stem Extract) — kondycjonuje skórę,
  • ekstrakt z popłocha pospolitego (Onopordum Acanthium Flower/Leaf/Stem Extract) — silnie regeneruje uszkodzoną skórę, stymuluje procesy naprawcze,
  • emulgatory: Sorbitan Olivate, Sucrose Stearate (jest również półtłustym emolientem), Sorbitan Palmitate,
  • substancje konsystencjotwórcze i stabilizatory emulsji: guma ksantanowa (Xanthan Gum), Cetyl Palmitate,
  • konserwanty, przeciwutleniacze, regulatory pH: Alcohol (jest również rozpuszczalnikiem), witamina E (Tocopherol), Sodium Benzoate, Sodium Dehydroacetate, Sorbic Acid, Lactic Acid, Potassium Sorbate.

 

W składzie kremu znajdziemy przede wszystkim emolienty tworzące ochronną warstwę na naskórku. Co ciekawe, receptura zawiera składniki, które są raczej rzadko spotykane w innych kremach, np. ekstrakt z kwiatów wełnianki czy popłocha pospolitego.

Producenci kosmetyków wegańskich często korzystają z nieoczywistych surowców. Prawdopodobnie ma to związek z koniecznością szukania substancji roślinnych o działaniu porównywalnym do popularnych składników pochodzenia zwierzęcego. Takie perełki w INCI na pewno spodobają się osobom od dłuższego czasu analizującym składy kosmetyków (tak jak ja) — w końcu coś innego niż masło shea albo aloes!

Moje wrażenia w czasie stosowania fluidu

Co od razu rzuciło mi się w oczy? Tubka została dodatkowo zabezpieczona zawleczką, która gwarantuje, że nikt wcześniej nie otwierał opakowania — to dla mnie duży plus. Podobało mi się też, że opakowanie w 95% zrobiono z surowców odnawialnych (trzciny cukrowej i drewna świerkowego), a kartonik — z tektury z certyfikatem PEFC.

Krem jest leciutki, półpłynny i praktycznie od razu się wchłania. Nie powoduje żadnych podrażnień ani przetłuszczania się skóry w strefie T (mam wrażliwą, mieszaną cerę), za to pozostawia ją nawilżoną i odżywioną. Stanowi również świetną bazę pod podkład. Zauważyłam, że w czasie stosowania tego kosmetyku moja twarz była znacznie mniej błyszcząca wieczorem (w porównaniu z moim wcześniejszym kremem).

 

Sprawdź też ranking najlepszych żeli do mycia twarzy do cery tłustej.

Jedyne, co mi w nim przeszkadza, to zapach — dla mnie zbyt mdlący, apteczny i bezbarwny. Mam wrażenie, jakby ten fluid pachniał… opakowaniem (chociaż wiem, że brak intensywnego aromatu to również gwarancja braku podrażnień). Na szczęście zapach się szybko ulatniał, a efekt miękkości i nawilżenia pozostawał. Dlatego ten krem zostanie ze mną dłużej jako produkt do stosowania pod makijaż — nadaje się do użytku przez 12 miesięcy po otwarciu.

Podsumowanie

Zalety

  • Fluid ma półpłynną, lekką konsystencję i szybko się wchłania. Po jego użyciu cera nawet pod makijażem długo pozostaje świeża.
  • To produkt naturalny, organiczny, wegański, nietestowany na zwierzętach i zamknięty w ekologicznym opakowaniu.

Wady

  • Zapach (ale to kwestia gustu).
  • Długa lista konserwantów.

Moja ocena: 4,9

Więcej artykułów na ten temat