Potem możesz już spokojnie eksperymentować, zarówno z rodzajem chusty, jak i jej splotem czy gramaturą, aż znajdziesz to, co Tobie i Twojemu dziecku pasuje najbardziej!
Zwróć też uwagę, żeby na chuście był zaznaczony jej środek. Bardzo ułatwia to późniejsze motania. Dla początkujących rodziców polecam również chusty w pasy. Chodzi tutaj nie tyle o estetyczne walory, co o wygodę. Pasy ułatwiają bowiem dociąganie chusty.
Sprawdź też, kiedy pierwszy raz zabrać dziecko w gości.

Jak wybrać rozmiar chusty?
To, jaki rozmiar chusty wybrać zależy od 2 rzeczy: tego kto będzie nosił i jak będzie nosił. Jeżeli chcesz wiązać dziecko w najprostszy sposób (na kieszonkę) wtedy długość chusty powinna wynieś minimum 4,6 metra, biorąc pod uwagę to, że jesteś małej lub średniej postury. Dla mnie tkana chusta bawełniana o tej długości to był pierwszy wybór. Ja mam 160 cm, a mój partner 185 i obydwoje mogliśmy się zrobić „kieszonkę”. Do innych wiązań wystarczy krótsza chusta.

Jak wygląda prawidłowa pozycja dziecka w chuście?
Istnieje kilka reguł, których należy przestrzegać, niezależnie od tego w jakiej chuście nosisz dziecko. Oto one:
- Dziecko powinno być zawsze ułożone przodem do ciała rodzica. Wszystkie nosidła pozwalające na noszenie dziecka w pozycji „przodem do świata” nie są prawidłowe!
- Dziecko powinno swobodnie oddychać w chuście. Główka powinna być lekko uniesiona do góry, a nie przygięta do klatki piersiowej. Jeżeli niemowlę nie trzyma samo główki, chusta powinna ją przytrzymywać.
- Kręgosłup dziecka ma być lekko zaokrąglony (w kształcie litery C) i ułożony symetrycznie do ciała rodzica.
- Nóżki powinny być zgięte w stawach biodrowych i kolanowych na tzw. pozycję żabki. Rączki nie powinny wystać z chusty!
- Chusta powinna dość ciasno otulać dziecko (niczym bandaż).
Sprawdź też, jak budować więź emocjonalną z dzieckiem po porodzie.
Jak wiązać chustę do noszenia dziecka − 5 najpopularniejszych wiązań
1. Kieszonka
Jest to najbardziej podstawowe wiązanie chusty. W mojej opinii jest też najprostsze i warto do niego zacząć przygodę z motaniem. Jak się za nie zabrać?
Żeby zrobić to wiązanie potrzebna będzie chusta tkana o długości o4,6 m, a dla większych rodziców 5,2 m. Nadaje się do noszenia noworodków i większych dzieci.
Zamiast tłumaczyć jak to zrobić, lepiej obejrzyj filmik:
O czym pamiętać przy tym wiązaniu:
- Nogi dziecka nie powinny być zbyt szeroko rozstawione, a pupa zbyt nisko
- Materiał powinien przylegać do ciała, a nie odstawiać – dlatego ważne jest, żeby go porządni naciągnąć, łapiąc za kolejne pasy chusty
- Nie wciskamy zwojów chusty pod kolanka dziecka. Raczej staramy się, żeby było tam jak najmniej materiału.
- Minusem tego wiązania jest to, że nie za bardzo nadaje się na lato, bo tu materiał najbardziej nas oplata. Będzie w nim gorąco i Tobie i dziecku.
2. Kangur
Kangur, pomimo że jest nieco trudniejszy do zamotania niż kieszonka to jeżeli już uda Ci się go zawiązać to masz pewność, że dziecko jest w dobrej pozycji. Po prostu: wszystko albo nic. Plusem jest to, że motylki z chusty, które powstają na ramionach rodziców, odciążają jego kręgosłup. Z drugiej strony nieco krępuje ruchy ramion.
Zamotanie kangurka może być też trudne jeżeli dziecko jest niespokojne i wierci się
Sprawdź też, dlaczego kangurowanie po porodzie jest tak ważne.
3. Plecak prosty
Jest to sposób na wiązanie dziecka z tyłu opiekuna, tak jak się nosi plecak. Można go stosować od około 4 miesiąca życia, jak dziecko stabilnie trzyma główkę. Idealnie sprawdzi się na leśne i górskie wycieczki! Daje dużo swobodny! Dodatkowo, kiedy nosisz dziecko w ten sposób, ćwiczysz mięśnie dna miednicy. Naukę tego wiązania radzę jednak rozpocząć z pomocą drugiej osoby, a najlepiej doradcy. Samodzielne zamotanie dziecka na placach na początku jest dość trudne. Do tego wiązania wystarczy chusta o wymiarze 4,1 (dla osób o średniej posturze i dziecku do ok. 10 kg).
To nie są wszystkie wiązania chusty. Jednak jak opanujesz te, to świat stoi przed Tobą otworem. Możesz potem próbować motać inne wiązania: koala, na biodrze czy kołyska.
Chustonoszenie – mój historia
Wiem, że na początku chustonoszenie może przerażać. Dla mnie zawiązanie wokół siebie i dziecka prawie 5 metrów materiału wydawało się nie do ogarnięcia. Dlatego, kiedy byłam w ciąży nawet nie myślałam, że będę dziecko nosić w chuście. Jako antytalent manualny, stwierdziłam że to nie dla mnie. Jednak, po jakimś czasie okazało się, że moja córka jest „nieodkładana”. Do tego, nie jest w stanie wyleżeć w wózku nawet 5 minut. Moje wyobrażenie o długim spacerach z wózkiem, przerywanych lekturą książki na ławce, okazało się bardzo złudne. Dlatego, postanowiłam przełamać się i zamówić chustę.
Najpierw przez 2 dni szukałam odpowiedniego modelu. Przerażona ilością i różnorodnością chust i nosideł, byłam bliska zrezygnowania z tego pomysłu. Jednak, w końcu postawiłam na prostą, tkaną chustę 4,6 m. Za pomocą filmików z Internetu opanowałam najprostsze wiązanie: kieszonkę. Dopiero później nauczyłam się innych. Chusta służy nam do tej pory. Wprawdzie teraz noszę w niej syna, ale i starsza córka czasem się do niej wepcha.

Dlatego, jeżeli i Ciebie przeraża chustonoszenie, pamiętaj o tym, że wszystko da się opanować. Zapewniam Cię, że potem już będziesz umiała motać w minutę. Uwierz mi, że pokochasz chustonoszenie! Twoje dziecko jeszcze bardziej!
Sprawdź też, jak uśpić niemowlaka.
Doradca chustowy – czy warto?
Bardzo warto! Ja żałuję, że od razu nie wybrałam się do takiej doradczyni, tylko sama próbowałam ogarnąć te wszystkie wiązania na własną rękę. Dało się, ale chyba zbyt wysokim kosztem.
Uważam, że naprawdę warto wybrać się do profesjonalnej doradczyni, która nauczy Cię, jak prawidłowo wiązać chustę. Zwłaszcza, jeżeli nie czujesz się zbyt pewna, czy to aby na pewno dobre rozwiązanie dla Ciebie i Twojego dziecka. Na profesjonalne szkolenie możesz wybrać się zarówno przed urodzeniem dziecka, jak i później z bobasem. Odradzam jednak takie warsztaty w zaawansowanej ciąży, bo zamotanie lalki jest wtedy niemożliwe. Lepiej udać się wraz ze swoim dzieckiem na takie szkolenie, bo motanie ruszającego się maluszka jest nieco bardziej wymagające niż nieruchomej lalki.

Doradczyni pomoże Ci również z doborem chusty. Możesz sprawdzić wcześniej jak Wam się sprawdzą określone chusty, które wiązania będą dla Was najwygodniejsze. Dzięki profesjonalnej pomocy możesz zaoszczędzić sporo pieniędzy, a przede wszystkim nerwów! Nauczysz się, jak nosić dziecko w chuście, żeby nie zrobić mu krzywdy. Dzięki temu będziesz bardziej spokojna.
Wiem, że w wielu miejscowościach takie dziewczyny udzielają lekcji w domu świeżo upieczonej mamy. Jest to naprawdę bardzo wygodna opcja. Możesz też popytać na lokalnych grupach facebookowych dotyczących chustonoszenia.



































