Sposób na matowe włosy? Balsam!
To balsam do włosów, który przetestowałam na własnej głowie. Balsam do włosów Klorane z wyciągiem z drzewa oliwnego nakłada się na umyte włosy podobnie jak odżywkę. Żeby składniki odżywcze balsamu pozostały we włosach na dłużej, balsam zostawiam na głowie przez jakieś 5 minut. Następnie spłukuje go normalnie z włosów.
Po nałożeniu balsamu moje włosy są zdecydowanie bardziej lśniące i zdrowo wyglądają. W moim przypadku, włosy potrafią być bardzo matowe, a to dlatego, że mam rozjaśniane włosy.

Kolejna pozycja na mojej liście to balsam od Seboradin z żeń-szeniem, o którym już dawno temu czytałam na blogu Anwen. Balsam ten bardzo pomaga w szczególności włosom zniszczonym. To co może Cię niemile zaskoczyć to jego zapach − połączenie żeń-szenia i czarnej rzodkwi nie pachnie zbyt ładnie. Za to balsam jest bardzo skuteczny.
„To jak moje włosy wyglądają po tym balsamie mogę porównać jedynie do tego co uzyskałam laminując je żelatyną. Blask, wygładzenie, lekkość, sprężystość, elastyczność– po prostu wszystko co chciałabym widzieć na moich włosach. Różnica z laminowaniem jest taka, że w przypadku balsamu efekt utrzymuje się jedynie do następnego mycia. Za to Seboradin używany przez dłuższy czas regularnie ma szansę poprawić kondycję włosów nie tylko wizualnie”
− pisze Anwen.

3. L'biotica Biovax Opuntia Oil&Mango, odbudowujący balsam do włosów zniszczonych
Ten balsam także miałam okazję testować na własnych włosach. Jest on jednym z produktów z serii Opuntia oil & Mango od L’biotica Biovax. Moją recenzję szamponu z tej serii znajdziesz tu: Szampon do zniszczonych włosów L'biotica Biovax Opuntia Oil&Mango − recenzja. Olej z opuncji to jeden z najdroższych olejów świata. Nic więc dziwnego, że jego działanie jest widoczne już po pierwszym użyciu balsamu do włosów. Balsam nakłada się na włosy nieco inaczej. A mianowicie nie spłukuje się go. Nakłada się go na wilgotne lub suche włosy na matowe końcówki.
Masło mango, olej z opuncji i ceramidy wygładzają zniszczone włosy i obudowują je emolientowym pancerzem. Dzięki temu włosy zaczynają dobrze lśnić i być gładkie i miękkie w dotyku. Balsam nie zawiera SLS/SLES, dlatego możesz go przetestować nawet jeżeli masz wrażliwą skórę podatną na alergie i podrażnienia.

4. Receptury Babuszki Agafii, balsam do włosów nr 1, cedrowy propolis
Jeżeli lubisz naturalne kosmetyki, to balsam do włosów na cedrowym propolisie od Babuszki Agafii przypadnie Ci do gustu. To jeden z tych kosmetyków, który nadaje włosom blask bez dodatkowego oblepiania włosów silikonami. W jego składzie znajdziesz za to propolis cedrowy, żywicę sosny długolistnej, wosk pszczeli, olej rumianku rzymskiego, różę stulistną, miód wielokwiatowy i inne naturalne składniki.
„Po wyschnięciu były bardzo nawilżone, miękkie, błyszczące i wygładzone, a przy tym ani trochę nie obciążone. Balsam jest na tyle lekki, że spokojnie kładłam go praktycznie od samej skóry głowy i włosy nigdy nie były po tym przyklapnięte”
− pisze Anwen na swoim blogu.
