Koreańska pielęgnacja twarzy − poznaj podstawowe zasady!

8. 8. 2018 · Aleksandra Anna Wolska · 7 minut czytania
  • codzienna pielęgnacja
Koreańska pielęgnacja twarzy − poznaj podstawowe zasady!

Dla Koreańczyków zdrowa, błyszcząca i świeża skóra to nie tylko kwestia estetyki. To wręcz filozofia życia. Koreańskie standardy urody, a wraz z nimi przemysł kosmetyczny podbijają Zachód. Tylko, o co ten cały szum? Poznaj 10 podstawowych kroków codziennej, koreańskiej pielęgnacji skóry i sprawdź, co jest w tym takiego wyjątkowego?

Koreańska pielęgnacja cery − co to takiego?

Kiedy jedna z moich serdecznych przyjaciółek, wręczała mi pamiątkę z jej pobytu w Korei Południowej, wspaniały krem do rąk z zabawnym zajączkiem w stylu anime, opowiedziała mi anegdotę. Gdy weszła tam do jednego z wielu, wielu, wielu sklepów z kosmetykami (oczywiście koreańskimi) została przytłoczona ilością specyfików do skóry (a przecież żyjemy w XXI wieku, w dobie Internetu, więc nie wiele jest nas już w stanie zaskoczyć). Moja przyjaciółka Monika, ma bardzo ładną, ale suchą cerę. Ekspedientka w sklepie popatrzyła na jej skórę z lewa, z prawa, pokręciła głową i z przerażeniem powiedziała: „No good, no good. Mat! Unhealthy!”. Okazuje się, że dla Koreańczyków matowa skóra, coś do czego tak zawzięcie dążymy, kupując pudry matujące, kremy matujące, toniki matujące, jest oznaką chorej skóry. Dla nich kanonem piękna jest naturalnie błyszcząca, nawilżona i jasna skóra. Dopiero po takiej cerze poznaje się prawdziwie zadbaną kobietę lub zadbanego mężczyznę.

Podstawowym założeniem koreańskiej pielęgnacji twarzy jest to, że rytuał dbania o skórę to prawdziwa przyjemność. My, bardzo często podchodzimy do usuwania makijażu, nakładania maski czy chociażby kremu nawilżającego, jak do przykrego obowiązku. A przecież dbanie o cerę to dbanie o zdrowie, młodość i piękny wygląd! Dlatego, jeżeli chcesz poprawić wygląd swojej skóry, zmień do tego nastawienie. Robisz to dla siebie, warto więc czerpać z tego przyjemność.

Post udostępniony przez odgłówdostóp (@odglowdostop)

Koreańska pielęgnacja twarzy − 10 kroków

Zazwyczaj możesz spotkać się z 5 lub 6 etapową pielęgnacją podstawową skóry. Dla Koreańczyków to za mało! Koreańska pielęgnacja skóry składa się aż z 10 kroków. Jakich?

1. Oczyszczanie skóry olejkiem myjącym

Azjatycka pielęgnacja twarzy w wydaniu koreańskim zaczyna się od demakijażu. Ale nie byle jakiego. Koreanki zaczynają oczyszczanie twarzy od usuwania makijażu za pomocą tłustego olejku. Dlaczego? Bo świetnie rozpuszcza on makijaż i zalegający na twarzy kurz, pył, brud i wszystkie inne szkodliwe substancje, które siedzą w Twojej skórze. Do tego nie wysusza skóry. Zazwyczaj stosuje się do tego koroku olejki myjące, które zmieniają się w piankę. Zmywa się je ze skóry wodą, wraz z makijażem, zanieczyszczeniami i sebum.

A i bardzo ważne! Nawet jeżeli nie masz na sobie makijażu, oczyszczanie i tak rozpoczyna się olejkiem! Rozpuszcza on inne zanieczyszczenia i sebum.

Dobra rada: pozostaw produkt do demakijażu przez chwilę na buzi. Pozwól kosmetykowi zacząć działać i rozpuścić makijaż. Nie ma sensu rozciągać skóry i zbyt mocno trzeć twarzy. Przecież zależy Ci na tym, żeby skóra pozostała jędrna i elastyczna.

Oczyszczanie skóry olejkiem myjącym

2. Oczyszczanie skóry na bazie wody

Po olejku czas na kolejny krok oczyszczania. Tym razem Koreańczycy zalecają stosowanie specjalnych żeli lub pianek do mycia twarzy. Produkt taki dogłębnie oczyszcza skórę z substancji, z którymi nie poradził sobie olejek − każdy kosmetyk odpowiedzialny jest za usunięcie innego rodzaju szkodników, które siedzą na Twojej skórze.

Przy tym oczyszczaniu skóry poleca się używać specjalnej gąbeczki lub szczoteczki. Koreanki unikają dotykania twarzy rękami. Piankę lub żel oczyszczający możesz zmyć zimną, niektórzy polecają nawet lodowatą, wodą. Chodzi o to, żeby dobrze domknąć pory. Osobiście ostrożnie podeszłabym do tej lodowatej wody. W końcu nie chcesz nabawić się popękanych naczynek na skórze.

Takie oczyszczanie, krok 1 i 2, wykonuje się 2 razy dziennie, każdego dnia: rano i wieczorem. Oczyszczanie olejem to bowiem nie tylko usunięcie makijażu, ale i zarazków i wolnych rodników ze skóry, które przyspieszają proces starzenia. Więcej o antyoksydantach przeczytaj tu: Antyoksydanty w kosmetyce: ochrona skóry mieszczucha!

Oczyszczanie skóry na bazie wody

3. Peeling

Kolejnym krokiem jest peeling. Ale nie taki mocny, cukrowy, z grubymi drobinkami. Koreanki bardzo ostrożnie obchodzą się ze swoją cerą. Choć peelingu nie powinno się wykonywać codziennie (najwyżej 3 − 4 razy w tygodniu), niektóre Azjatki wykonują go codziennie. Ale... różnica polega na tym, że stosują one do tego bardzo delikatne, wręcz nawilżające peelingi. Możesz na tym etapie wykonać peeling enzymatyczny.

Pamiętaj jednak, że tę część pielęgnacji najlepiej wykonywać tak często, jak zaleca to producent na opakowaniu kosmetyku.

4. Tonizacja

Po usunięciu martwego naskórka, czas na tonik i przywrócenie skórze po oczyszczaniu właściwego pH. Tonizacja jest w Polsce bardzo często pomijana. A to właśnie dobry tonik może domknąć pory i pozostawić skórę czystą i... matową (dla Azjatów tylko na tym etapie).

Tonizacja

5. Nawilżanie esencją

Tonizacja zamknęła etap oczyszczania i eksfoliacji. Czas więc rozpocząć nawilżanie skóry. Ostatnio bardzo często o nim piszę, przy każdy aspekcie pielęgnacji skóry. Być może wpłynęła na mnie właśnie lektura książki „Sekretu urody Koreanek” autorstwa Charlotte Cho i to wieloetapowe, azjatyckie nawilżanie skóry.

Najpierw nawilżanie zaczyna się od esencji. I uważaj! Ta kolejność jest bardzo ważna, bo pielęgnacja koreańska wyróżnia nawadnianie i nawilżanie skóry! Najpierw skórę trzeba nawodnić, dopiero potem nawilżyć. Nawodnienie skóry najlepiej wykonywać za pomocą skoncentrowanych kosmetyków, esencji, które szybko wchłoną się w skórę i w niej pozostaną. Esencje są bardzo popularne w Azji. To one w głównej mierze odpowiadają za rozświetlenie i blask skóry. W Polsce są mało popularne. A szkoda...

6. Ampułki, czyli serum nawilżające

Uwaga! Esencja to nie to samo co serum! Kurację serum możesz wykonywać codziennie lub co jakiś czas. Serum ma za zadanie ponownie nawilżyć Twoją skórę i ją odżywić dodatkowymi składnikami, np. witaminą C.

Jak nie pomylić kolejności esencja − serum? Pamiętaj, że zawsze nakładasz najpierw kosmetyki bardziej płynne. Każdy kolejny kosmetyk powinien mieć coraz bardziej treściwą i gęstą konsystencję.

7. Maseczka w płachcie

Kiedy już nawodniłaś skórę, czas tę wodę w skórze związać i zatrzymać. Tu przydają się koreańskie maseczki do twarzy w płachcie. Wspierają nawilżenie skóry i płaszcz hydrolipidowy. Maska w płachcie nie musi być rzecz jasna stosowana codziennie. Jeżeli omijasz maskę przejdź do kolejnego kroku jak najszybciej.

Maseczka w płachcie

8. Krem po oczy

Sekret urody Koreanek i ich młodzieńczego wyglądu? Dobre kremy pod oczy! Stosowany codziennie, nawet 2 razy dziennie. Skóra pod oczami jest delikatna i cienka. Potrzebuje więc dobrego nawilżenia, żeby była rozświetlona i nawilżona, a nie matowa i zmęczona.

Krem po oczy

9. Krem do twarzy

Powoli kończymy. Tu spotkałam się z 2 różnymi podejściami. Etap ten to albo kolejna maska do twarzy, tym razem w tubce (gęsta konsystencja) lub krem do twarzy. Krem lub maskę nakłada się szpatułką! Jak wspominałam Koreanki unikają dotykania twarzy rękami. Krem powinien mieć właściwości odżywcze, nawilżające i ochraniające płaszcz lipidowy skóry.

10. Ochrona skóry przed słońcem, czyli mocny SPF!

No i na koniec: zbroja! Czyli krem z filtrem SPF. Im wyższy tym lepszy. Koreanki wiedzą, że skóra twarzy nie lubi słońca, bo przez promienie słoneczne starzeje sie szybciej. Poza tym, jasna i alabastrowa cera, niczym za dawnych lat, uznawana jest za szlachetną i atrakcyjną. Opalone buzie i solarium to dla Azjatek powód do wstydu. Dlatego właśnie koreańska pielęgnacja twarzy zawsze kończy się ochroną przeciwsłoneczną.

Azjatycka pielęgnacja twarzy − czy sprawdzi się u Europejek?

Wydawać mogłoby się, że ta 10 etapowa pielęgnacja twarzy zajmuje wieki. Ale to wcale nie prawda! Może odrobinę więcej czasu musisz poświęcić, jeżeli nakładasz na twarz maskę w płachcie, która musi się wchłonąć w skórę. Skóra Koreanek uchodzi dziś za wzór do naśladowania i symbol zdrowia i młodości. Może więc nam, zabieganym Europejkom, zamiast oglądania kolejnego serialu czy czasu spędzonego przed ekranem telefonu, przyda się od czasu do czasu 30 minut czasu dla siebie i pielęgnacji skóry.

Więcej artykułów na ten temat

Aleksandra Anna Wolska