Ardemax Dr.Max − maść na wrażliwą skórę mamy i dziecka. Recenzja

31. 3. 2020 · Agnieszka Kawa · 4 minuty czytania
  • recenzja
Ardemax Dr.Max − maść na wrażliwą skórę mamy i dziecka. Recenzja

Jedną z ważniejszych rzeczy, którą należy wpisać na listę zakupów do wyprawki jest maść na odparzenia pupy dziecka i na bolesne brodawki u mamy. Na szczęście, nie musisz kupować 2 odrębnych produktów, bo Ardemax Dr.Max możesz stosować w obydwu przypadkach. Sprawdź, jakie inne właściwości posiada ten produkt! Przetestowałam ją na własnej skórze!

W jakich sytuacjach możesz stosować maść Ardemax dr Max?

Ardemax Dr.Max to maść przeznaczona do pielęgnacji skóry suchej i popękanej. Zarówno u niemowląt, jak i dorosłych. Nada się zarówno do stosowania na pupę dziecka podczas przewijania w celu przeciwdziałania odparzeniom, a także przy ich łagodzeniu. Dodatkowo, świeżo upieczona mama może je stosować na popękane i bolesne brodawki przy karmieniu. Dzięki zawartości pantotenianu wapnia, maść „łagodzi drobne otwarcia i wspomaga regenerację naskórka”.

Mmaść Ardemax Dr.Max

Co zawiera w sobie maść Ardemax Dr.Max?

  • Pantotenian wapnia (Calcium Pantothenate) − to inaczej sól wapniowa kwasu pantotenowego. Działa na skórę podobnie jak działa jak D-panthenol, jednocześnie nie klejąc się tak, jak on. Łagodzi podrażnienia skóry i regeneruje uszkodzony naskórek. Nawilża skórę i przeciwdziała rogowaceniu naskórka. Dodatek wapnia sprawia, że ma działanie przeciwzapalne. Dlatego, można go stosować na łagodzenie wysypek alergicznych i ukąszeń owadów.
  • Gliceryna (Glycerin) − długotrwale i dogłębnie nawilża skórę. Łagodzi podrażnienia i chroni skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.
  • Wosk pszczeli (Cera Alba) − jest to naturalny emolient, który tworzy na skórze delikatny film ochronny. Działa kojąco na zaczerwienioną i podrażnioną skórę. Wosk pszczeli nadaje też kosmetykom lekką i przyjemną konsystencję.
  • Lanolina (Lanolin) −  jest to naturalny wosk, pozyskiwany ze skóry owiec, który zatrzymuje wodę w skórze i wspomaga płaszcz lipidowy. Przyspiesza gojenie się ran i łagodzi stany zapalne. Tworzy na skórze delikatny film, który chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi.

Opakowanie maści Ardemax Dr.Max

Ardemax Dr.Max − moje doświadczenia

Maść stosowałam na moje podrażnione ostatnio brodawki w pierwszych tygodniach karmienia mojego syna. Pomimo że nie były one aż tak poranione jak przy moim pierwszym dziecku, jednak przez pierwsze dni ból doskwierał mi przy każdym karmieniu. Spowodowane to było tym, że mój syn dopiero uczył się ssać, a moje brodawki jeszcze nie przyzwyczaiły się do takich „doznań”.

Po kilku użyciach Ardemax Dr.Max, popękane brodawki całkowicie zregenerowały się i już nie musiałam więcej stosować maści. Uważam, że taki produkt na bolesne brodawki musisz koniecznie zapakować do torby do szpitala. Zdarza się, że bardzo poranione brodawki mogą odstraszyć od karmienia piesia i być przyczyną kryzysu laktacyjnego. O swoich doświadczeniach w tym temacie, a także o różnych sposobach radzenia sobie z bolesnymi brodawkami, pisałam w artykule: Co na brodawki przy karmieniu piersią? Czyli jak złagodzić podrażnienia?

Jeżeli miałabym wskazać wadę tego kosmetyku, to jest to, że należy przed każdym karmieniem przemywać piersi wodą, co może być nieco uciążliwe. Z drugiej strony, bardziej mobilizuje to do dbania o higienę piersi podczas karmienia. Dzięki takiemu przemywaniu piersi można uchronić siebie i dziecko przed różnymi infekcjami bakteryjnymi czy grzybiczymi, np. przed pleśniawkami.

Resztę produktu wykorzystałam przy zmienianiu pieluch moich dzieci − profilaktycznie na zdrową, niepodrażnioną skórę. Maść nie podrażniła ich skóry, łatwo się rozprowadzała.  Najważniejsze jednak, że skutecznie uchroniła przed odparzeniami pieluszkowymi. Jedynym minusem produktu jest wydajność. Jednak przy zmianie pieluch (zwłaszcza 2 dzieci), takiego produktu naprawdę sporo się zużywa. Dlatego, mała pojemność maść Ardemax w tym przypadku się nie sprawdza,.

Konsystencja maści Ardemax Dr.Max

Jak sprawdziła się maść ochronna Ardemax Dr.Max?

Maść stosowałam zarówno u siebie, jak i u moich dzieci. Bardzo cenię sobie wielofunkcyjne kosmetyki,  bo wyznaję zasadę, że „im mniej tym lepiej”.

maść ochronna Ardemax Dr.Max

Zalety:

  • Konsystencja − maść łatwo się rozprowadza i wchłania w skórę, nie lepi się i nie brudzi bielizny
  • Delikatny, przyjemny zapach
  • Skuteczność  − maść skutecznie poradziła sobie z moimi popękanymi brodawkami i zapobiegła pieluszkowych odparzeniom skóry moich dzieci

Wady:

  • Przed każdym podaniem piersi dziecku, przemyć brodawki wodą. Przy częstym karmieniu (a w pierwszych tygodniach życia, dziecko praktycznie bez przerwy „wisi na piersi”), może być dość uciążliwe. Jednak, jak wspomniałam wcześniej, może to być zaleta.
  • Wydajność − jeżeli produktu używamy przy każdej zmianie pieluchy u dziecka, dość szybko się kończy.

Ogólna ocena: +4

Agnieszka Kawa