Recenzja porównawcza suchych olejków Nuxe: wersja klasyczna Huile Prodigieuse i Ritche

30. 3. 2021 · Justyna Dystrych · 5 minut czytania
Recenzja porównawcza suchych olejków Nuxe: wersja klasyczna Huile Prodigieuse i Ritche

Często się mówi, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Czy ta „ludowa mądrość” pasuje do suchego olejku Huile Prodigieuse? A może to rzeczywiście kosmetyk uniwersalny, który upiększa całe ciało od stóp do głów? Przetestowałam dwie wersje tego produktu — klasyczną oraz Ritche. Jak wypadły?

Olejki suche — zastosowania i obietnica producenta

Oba olejki powinny sprawdzić się do pielęgnacji cery, ciała i włosów przez cały rok — szczególnie u posiadaczek bardzo suchej skóry. Na twarz kosmetyk nakłada się samodzielnie lub w połączeniu z kremem, a na resztę ciała tak samo jak balsam. Można też aplikować kilka kropel na wybrane partie, np. dotknięte rozstępami. Zaś w przypadku włosów opcje są dwie: nakładanie niewielkiej ilości olejku tylko na końcówki/całe włosy (według potrzeb i do stylizacji) albo używanie go w formie maski (1-2 razy w tygodniu 10 minut przed myciem głowy).

Jak efekt powinno to przynieść według producenta?

  • Rozstępy się zmniejszą.
  • Skóra stanie się odżywiona, zregenerowana i pełna naturalnego blasku.
  • Kosmyki będą miękkie i błyszczące.

 

olejki Nuxe recenzja

Skład olejków

Suche olejki zawierają ponad 98% składników naturalnych. Ich receptura opiera się na kompozycji 7 olejków roślinnych:

  • makadamia (Macadamia Integrifolia Seed Oil) — swoim składem bardzo przypomina naturalne sebum, dzięki czemu szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu (nic dziwnego, że w formule znajduje się na drugim miejscu!),
  • ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Oil) — odżywia i dodaje elastyczności,
  • z orzecha laskowego (Corylus Avellana Seed Oil) — wygładza, nawilża i łagodzi podrażnienia,
  • kameliowy (Camellia Oleifera Seed Oil) — chroni i odżywia,
  • arganowy (Argania Spinosa Kernel Oil) — regeneruje włosy,
  • tsubaki (Camellia Japonica Seed Oil) — odżywia i nawilża,
  • z ogórecznika (Borago Officinalis Seed Oil) —uelastycznia i wygładza.

Inne składniki olejków:

  • witamina E (Tocopherol, Tocopheryl Acetate) — to witamina niezbędna dla skóry. Ma tak wszechstronne działanie, że na jej temat powstał niejeden artykuł (np. Sekrety witaminy młodości),
  • olej słonecznikowy (Helianthus Annuus Seed Oil),
  • ekstrakt z rozmarynu (Rosmarinus Officinalis Leaf Extract) — dobrze działa na zmiany pigmentacyjne i blizny,
  • przeciwutleniacze: ekstrakt z pomidora (Solanum Lycopersicum Fruit Extract), witamina C (Ascorbic Acid),
  • glicerydy i inne związki lipidowe (Coco-Caprylate/Caprate, Caprylic/Capric Trigliceride, Dicaprylyl Ether, Decyl Oleate, Oleic/Linoleic/Linolenic Polyglycerides, Polyglyceryl-3 Diisostearate) — emolienty, emulgatory i rozpuszczalniki dla pozostałych składników,
  • substancje zapachowe (Parfum, Benzyl Salicylate, Linalool, Limonene, Citronellol, Geraniol, Benzyl Alcohol) — mieszanka zapachowa znajduje się w składzie dość wysoko. Trudno tutaj mówić o właściwościach pielęgnacyjnych, ale warto wspomnieć, że autorem aromatu (uznawanego za kultowy) jest francuski perfumiarz Serge Majoullier. recenzja olejków Nuxe

Olejki mają praktycznie identyczny skład. Jedyna znacząca różnica to baza (mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego dla pierwszego, trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy dla drugiego). Poza tym wersja Ritche ma 30% więcej olejku makadamia niż klasyczna. Czy jest to w jakiś sposób zauważalne? Dla mnie nie, ale myślę, że kobiety o bardzo suchej skórze mogą wyczuć różnicę.

Moje wrażenia

Oprawa obydwu kosmetyków naprawdę zapiera dech! Solidna, przezroczysta butelka ze złotą nakrętką przypomina opakowanie luksusowych perfum. Jeszcze bardziej podoba mi się flakonik z matowego szkła, dedykowany wersji Ritche. Wrażenie, że mamy do czynienia z perfumami a nie kosmetykiem do pielęgnacji potęguje zapach — mocny, kobiecy, „mityczny” (jak opisuje go sam producent).

Twarz

Zaczęłam od zastosowania kosmetyku solo na cerę, traktując go jako coś w rodzaju serum. Przeczytałam wcześniej, że olejki należy aplikować na wilgotną skórę, więc nałożyłam niewielką ilość na twarz zwilżoną płynem mineralnym. Niestety, nie spodobało się to moim ekstremalnie wrażliwym policzkom… Niemal natychmiast stały się gorące i pojawiły się na nich czerwone plamy (dodam, że w strefie T wszystko było w porządku). Następnego dnia ponowiłam próbę bez płynu micelarnego — zamiast tego dodałam kroplę olejku do kremu. Tym razem policzki zaczerwieniły się po prostu bardziej równomiernie…

recenzja suchych olejków od Nuxe

Z bólem serca zrezygnowałam z takiego stosowania olejku. Mówiąc szczerze, byłam trochę zawiedziona, ponieważ czytałam, że nawet osoby o wrażliwej skórze twarzy z powodzeniem używały olejków z tej serii (sprawdź recenzję Oli o olejku Nuxe Huile Prodigieuse). No cóż, taka moja uroda (a za brak testu alergicznego za uchem mogę winić tylko siebie).

Ciało

Jako kosmetyki pielęgnacyjne do ciała obydwa olejki sprawdziły się świetnie. Rozprowadzenie ich na szyi i dekolcie nie było najłatwiejsze, ale dość długo utrzymujący się zapach rekompensował wysiłek. Faktycznie, ten kosmetyk może zastąpić perfumy! Na olejki dobrze też reagowały moje dłonie i skórki przy paznokciach. Ponieważ szybko się wchłaniają i nie zostawiają na skórze tłustej warstwy, zaraz mogłam wrócić do codziennych czynności (nie brudząc przy okazji wszystkiego, czego dotknęłam).

Włosy

Zastosowanie olejków na włosy uważam za najlepsze z tych, które testowałam. Odrobina kosmetyku dodała mojej fryzurze pięknego blasku. Uzyskanie zadziornej stylizacji zajęło mi zaledwie chwilę. Uważam, że krótkie kosmyki świetnie się czują w takim lekkim rozczochraniu! Ale naprawdę trzeba uważać z ilością — kropla za dużo i zamiast naturalnego nieładu, efekt tłustych włosów murowany. Bardzo dobre rezultaty przyniosło użycie olejków jako maski. Moje kosmyki po umyciu były mięciutkie, błyszczące i odżywione, ale nie obciążone.

Nuxe suche olejki recenzja

Podsumowanie i ocena

  • Piękny, intensywny zapach można uznać za ogromny plus i ogromny minus tych olejków. Plus — ponieważ z powodzeniem zastąpi perfumy. Minus — bo to prawdopodobnie substancje zapachowe były winne podrażnienia mojej skóry na policzkach.
  • Olejki szybko się wchłaniają, a skóra jest po nich nawilżona i odżywiona.
  • Poza tym oba produkty ułatwiają stylizację fryzury oraz pielęgnują kosmyki.

Ocena końcowa: 4,5

Justyna Dystrych