Phubbing: kto tego nie robi, niech pierwszy rzuci... smartfonem!

12. 7. 2018 · Natalia Klonowska · 3 minuty czytania
  • psychologia
Phubbing: kto tego nie robi, niech pierwszy rzuci... smartfonem!

Jak długo jesteś w stanie wytrzymać bez spojrzenia w ekran swojego telefonu? Telefon komórkowy to wielofunkcyjny i praktycznie nieodłączny element codziennego życia większości z nas. Czy wiesz, że telefon komórkowy może wypracować u Ciebie nowe nawyki? Nie wszystkie z nich niestety są dobre. Złe nawyki kształtują postawę o tajemniczo brzmiącej nazwie phubbing. Co to jest i dlaczego nie warto go w sobie pielęgnować?

Co to jest phubbing?

Zdarzyło Ci się zdenerwować lub upominać Twojego rozmówcę, który był zapatrzony w otchłań smartfona czy tableta? Tak, to na tym polega phubbing – na ignorowaniu interakcji z drugą osobą lub rozmowy twarzą w twarz, po to, żeby zaspokoić nieodpartą potrzebę skorzystania z telefonu.

Paradoks polega na tym, że technologia ma zbliżać ludzi i ułatwiać kontakt, a często bywa na odwrót. Nie jest to wina technologii, tylko tego, jak z niej korzystamy.

Liczne badania potwierdzają, że phubbing wpływa na obniżenie znaczenia bezpośrednich interakcji między ludźmi. Nikt nie czuje się komfortowo w sytuacji, gdy jest ignorowany. Ciężko też obdarzyć rozmówcę pełną uwagą, kiedy pochłania go telefon.

Badania z 2016 opublikowane na portalu ScienceDirect potwierdziły, że pisanie SMS-ów w trakcie rozmowy sprawiało, że była ona mniej satysfakcjonująca.

Czym jest Phubbing

Bardzo często można zaobserwować, zwłaszcza wśród młodzieży, że nie przeszkadza im taka forma prowadzenia konwersacji. Jest to część nowego stylu życia i świata, w którym podzielność uwagi staje się bardzo pożądaną cechą.

Odruchowe sięganie po telefon w trakcie rozmowy niekoniecznie musi sygnalizować ignorancję. Natomiast ma to znamiona pewnego natręctwa umysłu oraz braku cierpliwości (nieodparta chęć zaspokojenia ciekawości w momencie, w którym się pojawia).

Zasady savoir vivre są w tym względzie dosyć jasne – w trakcie rozmowy twarzą w twarz, telefon pasuje odłożyć lub schować i nie korzystać z niego, jeżeli nie jest to naprawdę konieczne.

W większym gronie można na chwilę wyłączyć się z rozmowy, aby wysłać SMS (w razie potrzeby) czy sprawdzić coś w internecie. W mniejszym jest to niedopuszczalne. Oczywiście spotkania „na żywo” są ważniejsze niż surfowanie w sieci.

Phubbing − zagrożenia

Phubbing może wpływać na upośledzenie zdolności do prawidłowego komunikowania się z innymi w realu. Osoba sięgająca po telefon jest nie tylko rozproszona, ale też mniej zaangażowana w rozmowę − przez co trudniej zbudować jej więź z rozmówcą.

Zaś rozmówca, często ktoś z naszych bliskich, ma prawo czuć się źle i niekomfortowo w takiej sytuacji. Dlatego, jeśli ktoś komunikuje Ci, że mu to przeszkadza, warto to uszanować.

Zagrożenia wynikające z Phubbingu

Phubbing może prowokować kłótnie, a nawet rozbijać związki − to najlepszy sposób na stopniowe oddalanie się od siebie. Jeżeli Twój partner „siedzi na telefonie”, zamiast cieszyć się w pełni wspólnie spędzanym czasem, nie powinna go dziwić Twoja irytacja czy żal i smutek.

Technologia ułatwia życie i pozbawia je nudy, ale często sprawia, że stajemy się leniwi i wkładamy mniej wysiłku w relacje z tymi, którzy są obok. Relacja nabiera prawdziwej głębi, jeżeli jesteśmy całkowicie zaangażowani i pochłonięci rozmową, zwracamy uwagę na swoje gesty, słowa, mimikę, odczytujemy z nich emocje.

Jeżeli jesteś uzależniony od telefonu, próba wdrożenia nowych nawyków nie będzie łatwa. Zacznij od skupiania się na jednej czynności na raz, np. w trakcie jedzenia schowaj telefon i nie sięgaj po niego dopóki nie skończysz.

Jeśli przeszkadza Ci phubbing w Twojej obecności, spróbuj zacząć od zmiany perspektywy – bądź cierpliwy i nie obrażaj się. Przedstaw spokojnie swój punkt widzenia i powiedz osobie, która jest wpatrzona w telefon, a nie w Ciebie, jak odbierasz takie zachowanie i jak Ty się z tym czujesz.

Phubbing

Phubbing może być też związany z uzależnieniem od Internetu. Dowiesz się więcej o tym z artykułu: Na jakim Ty świecie żyjesz? Uzależnienie od Internetu

Więcej artykułów na ten temat

Natalia Klonowska