Zespół zakodowanych reakcji seksualnych, czyli czym skorupka za młodu nasiąknie...

31. 5. 2018 · Aleksandra Anna Wolska · 5 minut czytania
Zespół zakodowanych reakcji seksualnych, czyli czym skorupka za młodu nasiąknie...

W okresie dorastania, zarówno kobiety, jak i mężczyźni uczą się swojego ciała poprzez autoerotyzm. Masturbacja postrzegana jest przez psychologów i seksuologów, jako naturalny etap rozwoju. Istnieją jednak pewne zachowania, które mogą w przyszłości spowodować problemy z seksem partnerskim.  Zobacz, czym jest zespół zakodowanych reakcji seksualnych.

Co to jest zespół zakodowanych reakcji seksualnych?

Ten termin został pierwszy raz użyty przez Kazimierza Imielińskiego w 1974 roku. Zdiagnozował on problem kobiet, które wykazywały brak satysfakcji seksualnej podczas seksu z drugą osobą ze względu na to, że w okresie dorastania zakodowały one pewien bardzo specyficzny schemat osiągania orgazmu przez masturbację. Na schemat ten mogą składać się nie tylko konkretne ruchy, sposób dotyku czy miejsca, w których kobieta osiąga przyjemność, ale także konkretne sceny, fantazje czy wyobrażenia. Kiedy podczas seksu schemat ten nie jest powtórzony, kobieta ma problem np. z lubrykacją czy orgazmem.

Czym jest zespół zakodowanych reakcji seksualnych

Co ciekawe, seksuologia, w niedługim czasie po Imielińskim, uznała, że zespół zakodowanych reakcji seksualnych dotyczy także mężczyzn. I tak, zakodowany mężczyzna nie jest w stanie osiągnąć orgazmu, jeżeli nie dostarcza sobie odpowiednich bodźców. Tak, jak w przypadku kobiet − psychicznych lub fizycznych. Przy zespole zakodowanych reakcji seksualnych ma to związek z tym, że realna partnerka nie jest w stanie odtworzyć warunków, w których mężczyzna osiąga orgazm samodzielnie, np. uścisk ścianek szyjki macicy jest lżejszy, niż silny zacisk pięści na penisie, podczas wyuczonej masturbacji czy też nie ma on takich bodźców wzrokowych, jakich doświadcza podczas oglądania pornografii.

Zespół zakodowanych reakcji seksualnych u mężczyzn

Problem z orgazmem w związku − czy to może być zespół zakodowanych reakcji seksualnych?

O zespole zakodowanych reakcji seksualnych zaczyna się rozmawiać, kiedy podczas partnerskiego stosunku, kobieta lub mężczyzna nie czerpie z niego przyjemności i nie może fizycznie lub psychicznie osiągnąć orgazmu.

Pamiętaj, że sprawa seksualności jest bardzo złożona, a brak orgazmu może mieć bardzo wiele różnych przyczyn − od bardzo poważnych zaburzeń psychologicznych, po niemożność osiągnięcia orgazmu związaną z budową ciała czy różnymi chorobami somatycznymi.

Co jednak, jeżeli zakoduje się reakcje seksualne podczas masturbacji? Takie zakodowanie może w przyszłości sprawiać problemy z osiągnięciem orgazmu podczas seksu z partnerem. A to dlatego, że np. jego penis nie jest w stanie stymulować kobiety z odpowiednią siłą, mężczyzna nie dotyka kobiety w odpowiedni sposób, czy też dlatego, że kobieta nie jest w stanie przeżyć fazy podniecenia, bo nie towarzyszą jej odpowiednie fantazje − czy może raczej dlatego, że jej rzeczywistość tą fantazją nie jest.

Problem z orgazmem a zespół zakodowanych reakcji seksualnych

Czy takie kodowanie zawsze jest złe? Kodowanie pewnych reakcji seksualnych jest naturalnym etapem dorastania. W bardzo ciekawy sposób opisuje to seksuolog, Andrzej Gryżewski w książce Sztuka obsługi penisa:

„W okresie dorastania kodujemy sobie pewne rzeczy. Jeśli więc miła pani z niebieskimi oczami dawała nam lizaka w sklepie, do którego chodziliśmy z mamą, to te niebieskie oczy zakodują się nam jako coś, czego pożądamy, co może wróżyć przyjemność, jak wtedy w przeszłości. Najczęściej zapamiętujemy te podniecające bodźce zupełnie nieświadomie, mimochodem. Ale one torują nam ścieżki neuronalne w mózgu.”

Problem z zakodowanymi reakcjami seksualnym zaczyna być bardzo poważny, jeżeli nie jesteś w stanie osiągnąć satysfakcji czy pobudzenia seksualnego poprzez włączenie do swoich schematów partnera. Sztampowym wręcz przykładem jest tutaj osiąganie orgazmu przez kobiety, które nauczyły się w młodości uzyskiwać przyjemność poprzez stymulację łechtaczki strumieniem wody spod prysznica, a następnie tę formę osiągania przyjemności rytualnie powtarzały. Tu ważne jest też to, że kobieta taka nie potrafiłaby uzyskać satysfakcji w żaden inny sposób, nawet samodzielnie, przez inny rodzaj masturbacji.

Jak „odkodować” swoje reakcje seksualne?

Dobra wiadomość jest taka, że odkodowanie takich reakcji seksualnych jest możliwe. Najważniejsze jest stopniowe pracowanie nad tym z partnerem czy partnerką. Czyli innymi słowy: musisz nauczyć się przeżywać orgazm na nowo. W takich przypadkach seksuolodzy zazwyczaj radzą, aby stopniowo zacząć ostawiać konkretny rodzaj masturbacji, a nawet pewne elementy wyuczonego schematu włączyć do swoich doświadczeń w parze. Np. jeżeli kobieta nauczyła się osiągać orgazm łechtaczkowy w bardzo specyficzny sposób, poprzez stymulację silnym strumieniem wody, ważne będzie, żeby podczas stosunku partner także sprawiał jej przyjemność przez dotyk łechtaczki. Na początek ważne będzie zmienienie schematu samozaspokajania i łagodzenie siły nacisku na łechtaczkę.

Leczenie zespołu zakodowanych reakcji seksualnych

Odkodowanie to proces powolny i mozolny, ale możliwy do odwrócenia. Ważna jest tu wytrwałość kochanków, szczera rozmowa i chęć wzajemnego wspierania się. Nie narzucaj na siebie zbyt wielkiej presji w związku z tym, że nie możesz osiągnąć orgazmu − być może brak satysfakcji przy takim napięciu jest spowodowany stresem, a nie koniecznie zespołem zakodowanych reakcji seksualnych.

Jeżeli napotkacie taki problem, udajcie się do seksuologa, który pomoże Wam go przezwyciężyć i pokieruje Was, jak znów cieszyć się seksem, w każdym jego aspekcie.

Aleksandra Anna Wolska