Alkohol a trening – czyli dlaczego sportowcy nie piją?

28. 8. 2019 · Izabela Daniel · 4 minuty czytania
Alkohol a trening – czyli dlaczego sportowcy nie piją?

Sportowcy, zawodowi czy amatorzy, często unikają spożywania alkoholu w okresach intensywnych treningów. Przyjęło się, że alkohol może negatywnie wpływać na efekty treningowe, a tzw. „jedna impreza” to tydzień treningu „w plecy”. Alkohol a trening − jak jest jednak naprawdę? pytanie zobacz, dlaczego sportowcy nie piją i jak alkohol wpływa na wyniki sportowe. I czy od alkoholu naprawdę się tyje?

Trening a alkohol − jak alkohol wpływa na wyniki sportowe?

Przede wszystkim alkohol etylowy jest klasyfikowany jako używka szkodliwa dla zdrowia. Może on niekorzystnie wpływać na wyniki sportowe, a także wydolność sportowca. Jest to spowodowane przede wszystkim negatywnym wpływem na regenerację powysiłkową. Jak ma się zależność alkohol a regeneracja mięśni? Wynika to z tego, że alkohol może do obniżać poziom niektórych hormonów, np. testosteronu. Utrudnia on też resyntezę glikogenu. Picie dużej ilości alkoholu może też prowadzić  do nadmiernego odwodnienia.

alkohol a trening

Co jest jeszcze ciekawe to to, że po niezłej imprezie, alkohol wpływa na niższą jakość snu. Tak, jak wspomniałam na początku, czynniki te powodują gorszą regenerację sportowca. Wszystkie te informacje odnoszą się do większych dawek alkoholu − większych niż 1 piwo czy lampka wina. Po tzw. „ostrej imprezie” jest duża szansa, że osoba ta nie wykona następnego dnia np. treningu na siłowni ze względu na zwykłego kaca. Nie oznacza to jednak, że jedna impreza = jeden tydzień treningów w plecy.

trening a alkohol

Co ciekawe pogorszenie jakości treningów nie musi być spowodowane kacem samym w sobie, choć nierzadko to on jest tego powodem. Osoby, które trenują rekreacyjnie, mogą częściej pozwolić sobie na pewne odstępstwa niż zawodowo zawodowi sportowcy, którym zależy na coraz lepszych wynikach. Osoby trenujące zawodowo przede wszystkim powinny unikać większych dawek alkoholu w okolicach ważnych treningów, zawodów czy wyjazdów kadrowych. Oczywiście nie zalecam nikomu spożywania alkoholu − nie jest on składnikiem potrzebnym do prawidłowego funkcjonowania organizmu i każdy z nas powinien ograniczać jego spożycie.

alkohol a trening na siłowni

Alkohol a tycie − jak alkohol wpływa na Twoją wagę?

Alkohol jest traktowany przez organizm jako trucizna i z tego względu metabolizowany jest w pierwszej kolejności. Nie ma też możliwości jego zmagazynowania. Dlatego też w pierwszej kolejność organizm człowieka skupia swoją uwagę na pozbyciu się, czyli metabolizowaniu, alkoholu etylowego.

Sam w sobie alkohol nie powoduje tycia (ale 1 g alkoholu etylowego dostarcza 7 kcal), powoduje go natomiast nadmiar kalorii w diecie. Nierzadko alkohol jest spożywany razem z różnymi przekąskami, zazwyczaj wysokokalorycznymi. Ze względu na traktowanie alkoholu jako truciznę, organizm najpierw zajmie się jego „spaleniem”. Kilokalorie dostarczone z resztą produktów jeżeli przekroczą dzienny bilans kaloryczny, zostaną zmagazynowane w postaci tkanki tłuszczowej. Ma to niebagatelne znaczenie nie tylko wśród sportowców, którzy skupiając swoją uwagę na masie ciała, np. w sportach sylwetkowych. Ale tak naprawdę ma to znaczenie dla każdego z nas!

alkohol a regeneracja mięśni

Poza tym, że organizm metabolizuje alkohol w pierwszej kolejności, to alkohol sam w sobie jest on bardzo kaloryczny. Bliżej mu kilokaloriami do 1 g tłuszczów (9kcal/1g) aniżeli 1 g białka (4kcal/1g). Jeżeli jeszcze jest on spożywany w postaci piwa lub słodkich drinków to dostarczamy z nim ekstra węglowodanów, które również dostarczają dodatkowych kilokalorii. O przekąskach już wspominałam, więc raczej wiesz że jest to niezła bomba kaloryczna.

Alkohol a trening na siłowni – jak na siebie wpływają? Spożywanie alkoholu może skutkować pogorszeniem regeneracji powysiłkowej, regeneracji mięśni, wydolności i ominięciem treningu. Oprócz tego ważne jest, żeby pamiętać, że od alkoholu się nie tyje. Tyje się od nadmiaru energii, do którego dochodzi, gdy imprezę połączymy z dużą ilością napojów wyskokowych i niezdrowych przekąsek.

Izabela Daniel