Szerokie pieluchowanie: co sądzą o nim eksperci?

29. 4. 2020 · Agnieszka Kawa · 4 minuty czytania
Szerokie pieluchowanie: co sądzą o nim eksperci?

Szerokie pieluchowanie zalecane było dawniej wszystkim niemowlętom w celu profilaktyki i leczenia dysplazji stawów biodrowych. Dziś wiadomo, że nie powinno się go stosować u zdrowych dzieci.

Szerokie pieluchowanie − na czym polega?

Szerokie pieluchowanie jest to specjalny sposób zakładania pieluch u dziecka. Do tego potrzebne są 2 pieluchy tetrowe lub flanelowe. 2 składa się w prostokąt i wkłada między nóżki dziecka. 3. pieluchę składa się w trójkąt, nakłada i związuje w taki sposób, żeby pieluszki się nie zsunęły. Jeżeli dziecko nosi jednorazowe pampersy, takie pieluchy zakłada się na niego.  Można także kupić jedną specjalną pieluchę korekcyjną (ortopedyczną), która jest przeznaczona właśnie do szerokiego pieluchowania bioderek.

szerokie pieluchowanie

Czy szerokie pieluchowanie może zaszkodzić?

Podwójne pieluchowanie przez długi czas było zalecane przez ortopedów w celu zapobiegania i leczenia dysplazji stawów biodrowych u niemowląt. Jednak ostatnio coraz więcej jest wątpliwości co do tego, czy szerokie pieluchowanie pomaga w prawidłowym rozwoju bioderek. Ostatnie zalecenie ekspertów mówią, że szerokiego pieluchowania nie powinno się stosować u zdrowych dzieci. Stawy biodrowe rozwijają się najlepiej w ruchu. Dlatego jeżeli dziecko nie ma stwierdzonej dysplazji biodrowej, lepiej pozwolić mu właśnie na swobodne wymachiwanie nóżkami na wszystkie strony. Nie zaleca się również ubierania obcisłych i zbyt krótkich ubrań: rajstop czy śpiochów. Tym bardziej, nie powinno się zakładać niemowlęciu kilku pieluch, które jedynie ograniczają swobodę ruchów dziecka.

Dodatkowo, przy szerokim pieluchowaniu miednica jest źle ułożona, co może w przyszłości wpłynąć na nieprawidłową postawę u dziecka. Dlatego, metoda ta, bez wyraźnych wskazań lekarza, może zaszkodzić dziecku.

Ale pamiętaj, że takie pieluchowanie wciąż jednak jest jednym ze sposobów leczenia dysplazji stawów biodrowych. Jednak powinno być one stosowane tylko na zalecenie i pod kontrolą lekarza ortopedy.

badanie dysplazji stawów biodrowych

Czym jest dysplazja stawu biodrowego?

Dziecko, u mamy w brzuszku, ma zgięte i lekko rozchylone nóżki. To właśnie w takiej pozycji głowa kości udowej najlepiej pasuje do panewki. Po urodzeniu, staw ten jest bardzo elastyczny i nie do końca wykształcony. U niektórych dzieci, w związku z niedostatecznym rozwojem elementów, które tworzą ten staw dochodzi do tego, że kość udowa może zostać wysunięta z panewki poza staw. Stan ten to tzw. dysplazja stawu biodrowego i dotyka około 4% dzieci urodzonych w Polsce. Dysplazja stawu biodrowego może wynikać z czynników genetycznych czy hormonalnych. Może też do niej dojść w wyniku nieprawidłowej pielęgnacji niemowlaka. Dysplazja stawów biodrowych może prowadzić do trudności z chodzeniem (dziecko utyka lub jego chód przypomina chód „kaczki). Częściej rozwija się u dziewczynek niż chłopców.

pieluchowanie bioderek

Dlatego, tak ważna jest kontrola, czy stawy biodrowe u Twojego dziecka rozwijają się prawidłowo. Pierwsze badanie USG bioderek dziecka (tzw. badanie preluksacyjne) powinno się odbyć między 4. a 6. tygodniem życia dziecka. Później trzeba zgłosić się na kolejną kontrolę w terminie wskazanym przez lekarza specjalistę. Skierowanie NFZ do poradni preluksacyjnej powinnaś dostać w szpitalu wraz z wypisem po porodzie.

Jak wspomagać rozwój stawów biodrowych u niemowlaka?

1. Pozwól dziecku na odrobinę swobody

Nie ubieraj obcisłych ubrań, nie zawijaj zbyt często i szczelnie w kokon. Niemowlęta najbardziej ruchliwe są, jeżeli położymy je „na golasa”. Dlatego, podczas przebierania i po kąpieli pozwól dziecku przez kilka minut swobodnie powymachiwać nóżkami.

2. Podczas zmieniania pieluszki dziecka, nie podnoś go za nogi, ale za pupę

Staraj się też nie zaciskać zbyt mocno pieluszki.

3. Nie przyspieszaj nauki siedzenia, wstawania i chodzenia u dziecka. Nie sadzaj też niemowlęcia w chodziku

4. Kładź dziecko na brzuszku, układając jego nóżki na tzw. „żabę”

Zbawiaj go, żeby jak najwięcej czasu spędzało właśnie w tej pozycji.

podwójne pieluchowanie

5. Kanguruj dziecko (twarzą do siebie), w taki sposób żeby miało zgięte nóżki (także na „żabę”)

Bardzo dobrze sprawdzi się chustonoszenie. Dziecko w prawidłowo zamotanej chuście znajduje się w pozycji, która gwarantuje prawidłową postawę kręgosłupa i stawów biodrowych. To właśnie wtedy istnieje odpowiedni kąt zgięcia nóżek, a głowa kości udowej znajduje się dokładnie w panewce. Dzięki temu, staw biodrowy ma odpowiednie warunki do dojrzewania.  Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak zacząć przygodę z chustą, przeczytaj mój artykuł: Kangurowanie dziecka: chustonoszenie uwalnia mamom ręce.

Agnieszka Kawa