Moje włosy a Vichy Dercos - pierwsze spotkanie
Kiedy pierwszy raz nałożyłam odżywkę na włosy, myśl, która przebiegła mi wtedy przez głowę to: Ok. Już wiem, czym różni się dermokosmetyk od kosmetyku!. Działa dla mnie dosłownie jak lekarstwo na zniszczone i przesuszone włosy.
Jeżeli czytasz moje recenzje, być może wiesz, że jestem posiadaczką długich, zniszczonych, rozjaśnianych blond włosów. Niestety, wielokrotne farbowanie sprawiło, że końcówki moich włosów ledwo się trzymają są wysuszone, rozdwojone, bardzo łatwo się plączą. U nasady moje włosy są zdrowe, a kiedy biorę w dłoń końce włosów, mam wrażenie, że trzymam w niej kruche sianko.
Moje rutynowe mycie włosów to: 2-krotne mycie włosów szamponem z SLS i odżywka do włosów, którą zwykle trzymam na końcówkach przez 2 3 minut. Jak więc wyglądał test?
Sprawdź też inne odżywki do włosów.
Test odżywki
Odżywka bardzo ładnie pachnie. Na tyle ładnie, że po jej zastosowaniu kilka razy złapałam się na tym, że w ciągu dnia przysuwałam kosmetyki włosów do nosa.
Producent określa ten produkt, jako odżywkę w kremie. I faktycznie, jej konsystencja bardzo ten krem przypomina. Jest gładka, gęsta i bardzo dobrze wsmarowuje się we włosy. Możesz ją wczesać w końcówki włosów grzebieniem, żeby lepiej dotarła w każdy zakamarek.

Odżywkę nakłada się na umyte włosy i zostawia się ją na minutę. Potem normalnie spłukuje się wodą. Ja zostawiałam ją na włosach nawet dłużej.
Mam dość długie włosy, więc jednorazowo używam dość sporo produktu, żeby pokryć je na całej długości. I tu zauważyła pierwszy (i jedyny) minus odżywki: starcza ona na dość krótko. Przy mojej długości włosów 10 aplikacja, była także tą ostatnią.
Odżywka zapakowana jest w tubkę, z której odżywkę dość łatwo można wycisnąć.
Jak sprawdziła się odżywka?
Cudownie! Nie będę tu kryć swojego entuzjazmu. To jeden z niewielu kosmetyków do włosów (a przetestowałam ich naprawdę wiele), który ujarzmił moje sianowate włosy. Po umyciu włosów odżywką moje włosy były miękkie, dobrze nawilżone i sypkie. Nie plątały się i odzyskały blask.
Regenerację czuć było już w trakcie nakładania produktu kiedy spłukiwałam odżywkę z włosów zdecydowanie czułam różnicę. Wszelkie splątanie czy kołtuny we włosach rozplątywały się i można było je swobodnie rozczesać palcami.
Jedynym minusem, o jakim wspomniałam to to, że odżywka przy długich włosach dość szybko się kończy. Być może byłam zbyt rozrzutna i faktycznie wystarczyło nałożyć na włosy jedynie niewielką ilość.
Jednak na pytanie, czy wrócę do tej odżywki, odpowiadam jednoznacznie: ABSOLUTNIE TAK!

Podsumowując odżywka:
- Zmiękcza włosy
- Pięknie pachnie
- Wyraźne regeneruje od pierwszego użycia
- Sprawia, że włosy łatwo się rozplątują
Moja ocena końcowa: 6!