Syndrom Zosi Samosi − do czego prowadzi nadmierny perfekcjonizm?

12. 3. 2018 · Natalia Klonowska · 4 minuty czytania
  • psychologia
Syndrom Zosi Samosi − do czego prowadzi nadmierny perfekcjonizm?

Perfekcjonizm − choroba, dewiacja społeczna, a może po prostu zdrowy rozsądek? Istnieje szereg artykułów naukowych opisujących ten problem. Wymagasz od siebie zbyt wiele? Zobacz, jak sobie radzić z nadmiernym perfekcjonizmem, żeby nie zniszczyć dobrych relacji z otoczeniem i nie popaść w depresję.

Dążenie do doskonałości to jeszcze nie perfekcjonizm

Osiagnięcie perfekcji w życiu codziennym to abstrakcja, coś niemożliwego do osiągnięcia. Samo dążenie do doskonałości to wspaniała cecha, dzięki której stajemy sie lepsi. Natomiast wymaganie od siebie bycia doskonałym w każdym aspekcie życia, to gwarantowana droga do nieszczęścia. Dlaczego?

Nie jesteś w stanie kontrolować nieprzewidywalnych okoliczności, wydarzeń czy pojawiających się przeszkód. Idąc tym tropem, nie zabezpieczysz się nigdy przed czymś, na co nie masz wpływu i czego nie możesz się spodziewać, np. korków na drodze, która zawsze była przejezdna, awarii komputera przed ważną konferencją, załamania pogody, choć prognoza była inna i właśnie dlatego zaplanowałaś przyjęcie w plenerze, choroby, błędów i zaniedbań, które wynikają z ludzkich słabości.

Perfekcjonizm - czy to choroba?

Perfekcjonizm − psychologia i badania

Czy perfekcjonizm to choroba? Przez ponad 20 lat profesor psychologii Paul L. Hewitt badał zagadnienie perfekcjonizmu i jego oddziaływanie na życie oraz umysł człowieka. Badania kliniczne pomogły mu potwierdzić, że istnieje zależność pomiędzy perfekcjonizmem a depresją, lękiem, zaburzeniami jedzenia oraz innymi problemami ze zdrowiem psychicznym i fizycznym.

Na podstawie wniosków z przeprowadzonych badań, perfekcjonizm można określić jako nieprzystosowawczą i wielowymiarową cechę osobowości, która prowokuje wyznaczanie sobie wysokich standardów (nie zawsze jest to związane z patologią) oraz wywołuje poczucie konieczności ich realizacji za wszelka cenę.

Czasami wymagania są skierowane również w stronę bliskich osób, co jest szczególnie szkodliwe w przypadku intymnych zwiazków. Jeśli chcesz, aby Twój partner lub współmałżonek był doskonały i jesteś wobec niego krytyczna, możesz być pewna, że Wasza relacja nie będzie miała się dobrze. Myślę, że warto dostrzegać urok, tego co ludzkie − nie tylko odróżnia nas to od robotów, ale i od siebie nawzajem.

Perfekcjonizm − przyczyny

Odpowiedź na pytanie, skąd bierze się chęć bycia doskonałym, nie jest trudna. Perfekcjonizm jest obecnie czymś społecznie zalecanym − właśnie takim przekazem jesteśmy bombardowani na każdym kroku.

Czasem jest to przekaz podprogowy płynący z reklam, a coraz częściej natrętne narzucanie stylu bycia w myśl haseł: bądź najlepszy, bądź lepszy od innych, perfekcja w każdym calu, żyj zdrowo, bądź piękna.  

Przyczyny popadania w perfekcjonizm

Kiedy takie idee i hasła docierają do Ciebie z mediów, trudno się dziwić, że przychodzi w Twoim życiu moment kryzysu i wątpliwości − nagle zaczynasz wierzyć, że inni będą Cię cenić tylko wtedy, gdy będziesz doskonała. Rodzi się w Tobie poczucie ogromnej niechęci do ludzkich słabości, czasem własnej fizjologii i ograniczeń.

Dobitnym przykładem może być rosnąca liczba operacji plastycznych. Ludzki organizm się starzeje i to naturalny proces. Ale presja bycia wiecznie młodym i pięknym „jak z bilbordu” jest ogromna! Kobieta ze zmarszczkami staje się kimś nieakceptowalnym, a botoks − chlebem powszednim.

Skłonność do perfekcjonizmu powstaje także u dzieci bardzo wymagających rodziców − to przecież rodzice odpowiedzialni są kształtowanie się naszych pierwszych życiowych postaw.

Nadmierny perfekcjonizm – jak sobie z nim radzić?

Nie wystarczy wiedzieć, jaki wpływ ma Twoje dążenie do perfekcji na Ciebie i Twoje otoczenie. To, że jesteś świadoma istnienia niesprzyjających okoliczności to za mało! Ale to, że dostrzeżesz istniejący problem i jego negatywne konsekwencje − to pierwszy krok na drodze do zmiany nastawienia. Postaraj się ten fakt po prostu zaakceptować i określić pewien margines tolerancji dla przypadkowych wydarzeń. Po co? Bo to jedyny sposób na unikniecie frustracji, wewnętrznego napięcia i negatywnych emocji skierowanych w przestrzeń, a tak naprawdę w siebie samą. Jeżeli coś pójdzie nie po Twojej myśli, wiedz, że to Ty będziesz się czuła źle i w efekcie, to Twoje zdrowie ucierpi.

Ludzka natura nie jest doskonała, Ty nie jesteś robotem z wymiennymi częściami, a świat nie jest katalogiem uporządkowanych folderów! Pozwól sobie na popełnianie błedów, zaakceptuj słabości ludzkiej natury i dopiero wtedy zacznij nad nimi pracować − bez nakładania na sobie presji.

Jak sobie poradzić z nadmiernym perfekcjonizmem

Więcej artykułów na ten temat

Natalia Klonowska