Dźwięk budzika, nagły przypływ świadomości i ogarnia Cię fala negatywnych emocji na myśl o pracy? Czujesz, że przed Tobą kolejny dzień udręki, a jedyne, o czym marzysz, to ucieczka, praca na Hawajach albo wygrana w totolotka? Jeżeli to nie chwilowy kryzys, bardzo możliwe, że dopadł Cię syndrom wypalenia zawodowego.
Nie każdy może zostać „Żoną Hollywood”, tak jak żyjące z rozmachem bohaterki programu TVN. Niełatwo też zrezygnować z pracy z dnia na dzień, bo jak śpiewa amerykański raper LunchMoney Lewis:
I got Bills I gotta pay
So I'ma gonna work work work every day
I got mouths I gotta feed,
So I'ma gonna make sure everybody eats
czyli
Mam rachunki, które muszę zapłacić
Więc zamierzam pracować, pracować, codziennie pracować
Mam buzie, które muszę wykarmić
Więc zamierzam się upewnić, że wszyscy zjedzą
Przyczyny wypalenia zawodowego – skąd się bierze?
W pracy nie chodzi jedynie o zarabianie pieniędzy. Znam osoby, które pracują kilkadziesiąt lat w jednym miejscu i wypalenie zawodowe w ich przypadku nie dziwi (zwłaszcza, że mają ciężki i wyczerpujący psychicznie zawód).
Sprawdź leki i preparaty na stres i uspokojenie.
Gdy podobne uczucie dopadło Cię po kilku lub kilkunastu latach najprawdopodobniej:
1. Praca przestała dawać Ci satysfakcję
Powodów może być wiele:
- nie jesteś albo nie czujesz, żeby Cię doceniano (w żaden sposób – ani słownie, ani finansowo)
- nie masz możliwości awansu, zmiany stanowiska
- struktura organizacyjna firmy jest skostniała
- masz inne marzenia – obecna praca to nie to, co chcesz robić w życiu

































