Czy wysyłać dziecko z katarem do przedszkola?
Jest to odwieczne pytanie, które dręczy chyba każdego rodzica przedszkolaka. Odpowiedź wcale nie jest taka prosta. Katar może mieć również podłoże alergicznie i trwać wiele miesięcy. Może też być jednym z objawów ząbkowania. Poza tym zdarza się, że sam katar trwa dłużej niż infekcja i dziecko już wtedy nie zaraża. Czy w takiej sytuacji też należy trzymać dziecko w domu? Wydaje się, że w takich przypadkach najważniejsza jest komunikacja na linii rodzic-przedszkole i lekarz.
Niemniej jednak w obecnej sytuacji epidemiologicznej zakatarzone dziecko lepiej zostawić w domu. Poza tym zdecydowana większość przedszkoli nie przyjmuje teraz dzieci, które mają katar. Takie dziecko jest najczęściej odsyłane do domu.
Sprawdź też: Częste infekcje u dzieci w wieku szkolnym. Jak uchronić przed nimi dziecko?.

„Obecny reżim sanitarny i wyśrubowane zasady, co do niewpuszczania dzieci z objawami nawet łagodnej infekcji, powinny wyjść wszystkim na dobre. Dzięki takim restrykcjom, dzieci chorują dużo rzadziej, ponieważ z oczywistych względów nie mają się od kogo zarazić w przedszkolu. Dla dobra ogółu dziecko z objawami infekcji powinno zostać w domu, aż do czasu ustąpienia niepokojących dolegliwości”
− komentuje lek. med. Aleksandra Malewska.
Kiedy po chorobie do przedszkola?
O tym, kiedy dziecko może wrócić do placówki opiekuńczej, powinien zdecydować lekarz. Z całą pewnością nie powinnaś puszczać dziecka do przedszkola, jeżeli jeszcze ma objawy choroby. Lepiej chwilę dziecko „przetrzymać w domu”, bo osłabienie chorobą może spowodować, że w przedszkolu od razu złapię kolejną infekcję. Nie mówiąc już o tym, że mogłoby zarazić inne dzieci i opiekunów.
Wiem, że każdy rodzic chce jak najszybciej wrócić do „normalności’, ale zbyt szybkie posłanie dziecka do przedszkola może skończyć się kolejną „domową kwarantanną”. Z drugiej strony, kaszel po infekcji wirusowej może się utrzymywać jeszcze długi czas po skończonej chorobie. Jest to spowodowane nie tyle występowaniem wirusa, co uszkodzonym nabłonkiem, który jeszcze się nie zregenerował. Taki kaszel może utrzymywać się nawet 6 tygodni! Dlatego, tak jak mówiłam na początku, decyzję o powrocie dziecka do przedszkola (zwłaszcza jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości), powinien podjąć specjalista.

Jak wzmacniać odporność dziecka?
Prawda jest taka, że nie ma jednego, sprawdzonego środka na wzmocnienie odporności u dziecka. Układ immunologiczny dziecka wciąż się rozwija i niestety „swoje musi odchorować”. Istnieją jednak sposoby na to, żeby odporność dziecka (a także swoją) poprawić.

Sposoby na wzmocnienie odporności
1. Dobry sen
Jeżeli dziecko jest wyspane i wypoczęte, jego organizm ma szanse na to, żeby walczyć z wszelkimi infekcjami. Żadne „specyfiki” na odporność nie zastąpią odpowiedniej ilości snu.
2. Zdrowa, zbilansowana dieta
Odpowiednie nawodnienie, warzywa, owoce, pełnoziarniste kasze, makarony, a także 2 razy w tygodniu dostarczenie kwasów DHA w postaci ryb − to podstawowe zasady wzmocnienia organizmu. Jeżeli Twoje dziecko nie chce jeść ryb, pamiętaj o suplementacji kwasów DHA, np. pastylkami żelowymi do żucia Omegamed Odporność 3+ suplement diety.
3. Ruch i aktywność na świeżym powietrzu
O ile nie ma jakiejś koszmarnej pogody, to postaraj się codziennie wyjść z dzieckiem na spacer i pozwolić mu się wybiegać. Odpuść jednak spacer, jeżeli na zewnątrz jest duży smog. Wtedy warto razem z dzieckiem poruszać się w domu. Nie zapomnij też o regularnym wietrzeniu mieszkania.
4. Optymalna temperatura
Często panujący w Polsce mit, że dzieci chorują od „przewiania”, sprawia, że nasze dzieci są nieustannie przegrzewane. Zbyt ciepły ubiór, wysoka temperatura w mieszkaniu (zwłaszcza podczas snu) – wszystko to sprawia, że osłabiamy układ odpornościowy dziecka, zamiast go wzmacniać. Oczywiście, nie należy też przesadzać „w drugą stronę”.
5. Zachowanie podstawowych zasad higieny
Częste i dokładne mycie rąk, niewkładanie dłoni i różnych przedmiotów do buzi, kichanie w łokieć, niedzielenie się z innymi dziećmi jedzeniem – warto uświadamiać, o tym dziecko (w miarę jego możliwości rozwojowych).

6. Szczepienia
Jest to jedyny pewny sposób na uniknięcie poważnych chorób. Szczepienia obowiązkowe to podstawa. Warto jednak też zaszczepić dziecko na dodatkowe choroby, w tym te, które w przedszkolu wyjątkowo łatwo „złapać’, czyli grypę i rotawirusy. Ja o tym, jak ważne są szczepienia, przekonałam się bardzo dotkliwe. Nie zaszczepiliśmy starszej córki na rotawirusy (nie mieliśmy świadomości, że należy to zrobić do ukończenia przez dziecko 6. miesiąca życia) i Emilia trafiła do szpitala z powodu odwodnienia spowodowanego rotawirusem. Odchorowała to również cała rodzina. Syna już zaszczepiliśmy. Ostatnio razem z partnerem mieliśmy objawy „rotawirusowe” (biegunka, wymioty, osłabienie), ale dzieciom nic nie było.
Szczepienie na grypę zaleca się szczególnie w tym sezonie, bo ewentualne nałożenie się na siebie grypy i COVID-19 może mieć poważne konsekwencje. Niestety, w obecnym sezonie, szczepiona na grypę jest bardzo trudno dostępna.
Sprawdź też: Szczepionka na pneumokoki: 10- czy 13-walentna? Opinia lekarza.
7. Suplementuj witaminę D3
Jest to niezwykle ważne dla prawidłowego rozwoju układu odpornościowego. Witaminę D zawiera, np. suplement diety Iskial Junior w płynie. Oto zalecane dawkowanie witaminy D3 dla dzieci:
- 0 − 6 miesiąca − 400 IU/dziennie (niezależnie od sposobu karmienia dziecka),
- 6 − 2 miesiąca − 400 – 600 IU/dziennie (w zależności od diety),
- 1 − 18 roku życia − 600 − 1000 (dawka zależna od masy ciała. Sugerowana suplementacja w okresie od września do kwietnia).
Najlepiej jednak ustalić dawkę z pediatrą. Sprawdź też artykuł: Witamina D dla noworodka – dlaczego jest potrzebna?. Istnieje wiele różnych suplementów diety na odporność (np. Rutuś Dr. Max). Niemniej jednak każdą suplementację koniecznie trzeba przedyskutować z lekarzem.
Domowe sposoby wzmacniania odporności
Warto również stosować domowe metody wzmacniania odporności, które na pewno nie zaszkodzą, a regularnie stosowane mogą dać naprawdę dać dobry efekt.
Oto niektóre z domowych specyfików, które stosuje w mojej rodzinie:
- Olej z czarnuszki − smakuje okropnie (jak smar), ale badania wskazują, że poprawia odporność,
- Napar imbirowo-kurkumowy − ja robię go tak: imbir i kurkumę ścieram na tarce, zalewam wrzątkiem, zostawiam na noc. Na drugi dzień wyciskam wszystko przez sitko, dodaje jeszcze cynamon i sok z cytryny,
- Miód i pyłek kwiatowy − pamiętaj o tym, że są to produkty, które możesz podać dziecku dopiero po ukończeniu 1. roku życia,
- Syrop z cebuli i czosnku − wiele przepisów znajdziesz w Internecie,
- Zakwas buraczany − to bogate źródło witamin: A, B i C.
Pamiętaj jednak o tym, żeby takie domowe specyfiki również stosować z umiarem i raz na jakiś czas robić przerwy od tego rodzaju „naturalnego wzmacniania odporności”. Nie stosuj też ich wszystkich naraz, lecz naprzemiennie. Lepiej też poinformuj lekarza o wszystkich domowych miksturach, które zażywacie, bo mogą one wchodzić w reakcję z zapisanymi przez pediatrę lekami.
Przeczytaj także: Dieta na wzmocnienie odporności. Dietetyk radzi!
Źródła:
- Wytyczne przeciwepidemiczne Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 25 sierpnia 2020 roku dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkole podstawowej i innych form wychowania przedszkolnego oraz instytucji opieki nad dziećmi do lat 3, wydane na podstawie art. 8a ust. 5 pkt 2 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2019 r. poz. 59, oraz z 2020 r. poz. 322, 374, 567 i 1337)
- M. Korczyk, Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować? Wyd. Pan Tabletka, 2019





























