W jaki sposób palenie papierosów wpływa na mleko matki i jak to się przekłada na zdrowie dziecka?
Na pewno kojarzysz serię drastycznych zdjęć przedstawiających skutki palenia papierosów umieszczane na opakowaniach papierosów. Okropne, prawda? Palenie papierosów ma destrukcyjny wpływ na organizm człowieka. Nie inaczej jest w przypadku małego oseska, który tak samo, a nawet bardziej, narażony jest na skutki palenia papierosów przez mamę. Jeżeli „puszczanie dymka” może być tragiczne w skutkach dla osoby dorosłej, wyobraź sobie, jak może szkodzić kilkukilogramowemu niemowlakowi.
Skoro pominęliśmy budowanie napięcia i od razu zaczęliśmy z wysokiego C, muszę wyjaśnić, skąd ten ostry ton. Pominę przytaczanie składu substancji trujących znajdujących się w papierosach i ograniczę się jedynie do podania informacji, że większość z nich ma działanie rakotwórcze i skutkuje trwałymi uszczerbkami na zdrowiu. Na jeszcze większe ryzyko narażone jest niemowlę karmione piersią przez mamę-palacza czy skazane na bierne wdychanie dymu papierosowego.
Palenie papierosów a karmienie piersią
W mleku kobiety, która pali, jest trzy razy więcej nikotyny niż wynosi jej poziom w osoczu. Dziecko, które pije takie mleko, w rzeczywistości spożywa bardzo ubogi pokarm, ponieważ ilość tłuszczów, a także innych ważnych składników (m.in.: wapnia, witaminy D, A, E, żelaza, jodu czy magnezu) w mleku jest dużo mniejsza niż u niepalących matek.
Oprócz tego zwiększa się prawdopodobieństwo wczesnego zakończenia karmienia piersią ze względu na obniżoną laktację. Palenie zmniejsza ilość wydzielanej prolaktyny, która jest odpowiedzialna za tworzenie gruczołów mlecznych i produkcję mleka. Wiąże się to z wolniejszym przyrostem wagi dziecka. Sam maluch może nie mieć ochoty pić Twojego mleka, ponieważ nikotyna zmieni jego smak. Kiedy z kolei sama zdecydujesz się już przestać karmić, jako palaczka możesz mieć problem z zapaleniem piersi.






























